"Niedawno dostałam książkę "Mała szansa" i od razu zaczęłam ją czytać. Była tak wciągająca, że momentalnie przeczytałam całą, dziwiąc się, że jest taka krótka, a przy tym taka ciekawa" - napisała w recenzji 13-letnia Alicja Rydel. Niżej przeczytacie całą recenzję...
Niedawno dostałam książkę „Mała szansa” Marjolijn Hof i od razu zaczęłam ją czytać. Była tak wciągająca, że momentalnie przeczytałam całą, dziwiąc się, że jest taka krótka, a przy tym taka ciekawa.
Tak naprawdę to przez cały czas praktycznie nic się nie działo, jednak napięcie nie opuszczało mnie ani na chwilę. Bardzo podobały mi się stosunki głównej bohaterki z jej matką – na każde pytanie dziewczynki odpowiadała akurat tak, jak powinna, wyczerpująco i z miłością.
Historia jest poważna. Ma w sobie momenty smutne, niekiedy nawet tragiczne, ale także i wesołe i śmieszne. Opowiada o dziewczynce, której ojciec wyjeżdża na wojnę jako lekarz, by pomagać rannym. Bohaterka martwi się o niego, bo, jak twierdzi „może go dosięgnąć jakaś zabłąkana kula”. Kiedy rozmawia o tym z mamą, dowiaduje się, że szansa na to, że to właśnie ona zostanie bez ojca, jest mała. Postanawia więc jeszcze ją zmniejszyć, by być pewną, że tata wróci.
Po przeczytaniu ta książka stała się jedną z moich ulubionych. Z pewnością trzeba po nią sięgnąć!
Alicja Rydel, lat 13
Galeria zdjęć:
Zobacz także: