Daję słowo - wyniki konkursu

Piątek, 7 kwietnia 2017

Konkursowo pytaliśmy o to, jakie jest Wasze ulubione słowo i poprosiliśmy o krótkie opowiastki bądź refleksje z jego użyciem. Postanowiliśmy nagrodzić odpowiedzi pani Joanny Bednarczuk i pana Tomasza Laska. To do nich powędrują książki prof. Grzegorza Leszczyńskiego "Daję słowo. Wędrówki po języku i literaturze" (wyd. Tamaryn).

Gratulujemy!

 

Oto nagrodzone teksty:

***

Dzięki spojrzało w lustro uważnie. Poprawiło ogonek oraz obie kropki.

No, teraz może iść do ludzi! I poszło.

W windzie uśmiechnęło się do berbecia w czerwonym wózku. Tak, jego wielkie początkowe D cudownie nadawało się do rozdawania uśmiechów. W odpowiedzi maluch odsłonił swoje bezzębne dziąsła. Opiekunka też podniosła kąciki ust.

– Dzięki – powiedziała, gdy Dzięki przytrzymało jej drzwi.

– Ojej, jaki wiatr! – pomyślało Dzięki, przytrzymując swoje kropki jedynie siłą woli, a ogonek podstawiając pod turlający się chodnikiem niebieski parasol. Udało się, rączka parasola złapała się na ę jak na haczyk. Chwilę trwała walka z nieustępliwym powietrznym ciągiem, ale już w kierunku parasola wyciągała się ręka zdyszanej właścicielki.

– Dzięki – powiedziała, złożyła parasol i poszła.

– A gdzie uśmiech, proszę pani? – chciało zapytać Dzięki, ale wiatr wcisnął mu słowa do wielkiego D.

Stałym codziennym zwyczajem Dzięki był obiad zjedzony w jakimś barze. Zawsze jadło w innym, ale za to zamówienie zawsze składało to samo: prosiło o Dużą Zupę I Ęwentualnie Kilka Irysów. Znaczenia słów „irysy” i „duża” nigdy nie definiowało, albowiem prowadziło badania naukowe związane z rozumieniem homonimów i niejednoznacznością niektórych zwrotów. Czasem więc ze zdziwieniem obserwowało naparstek zupy, za który kazano słono płacić. Ale zawsze pięknie dziękując, nawet jeśli ta zupa była za słona.

– Dzięki – mówiło, uśmiechniętym kelnerkom dokładając napiwek.

Kilka godzin spędzonych w redakcji słowników pewnego wydawnictwa trochę zniekształcało jego początkowe wielkie D, ale nie zniechęcało to Dzięki do rozdawania uśmiechów na prawo i lewo, a nawet na północ i południe. Współpracownicy różnie na to reagowali; jedni poklepywali go po kropce, drudzy ściskali wystającą kreskę k, trzeci odpowiadali półuśmiechem, kolejni mrugali okiem, a inni unosili brew. Naczelny za to zawsze w odpowiedzi rozpromieniał się od ucha do ucha i ta jego cecha była główną przyczyną trzymania się tej mało intratnej posady przez Dzięki. Aż mu ogonek czerwieniał od uśmiechu szefa i ciarki przechodziły po wszystkich literach.

– Dzięki ci, losie, za taką pracę! 

– I dzięki ci za taką rodzinę – mówiło Dzięki wracając po pracy do ciepłego ogniska domowego, gdy Dziękuję radośnie zarzucało mu swe ręce na zmęczone zet.

Joanna Bednarczuk

 

***

„Kosmos, ostateczna granica” – te słowa ustawiły mi dzieciństwo. Możliwe, że dlatego tak bardzo lubię te, czasem nieoczywiste, granice. Jak ta między ostatnią pętlą autobusową, a nieużytkami, wyglądającymi jak koniec świata. Albo te kilkanaście centymetrów krawężnika, między ulicą a chodnikiem. Ale granica nie jest moim ulubionym słowem, to temat na inną opowieść. 

Kosmos. Czerń upstrzona gwiazdami. Gene Roddenberry, Stanley Kubrick i Robert Zemeckis zmitologizowali mi kosmos. Stanisław Lem zdemitologizował. Bo to wszak pustka, a galaktyki i gwiazdy wirują w niej samotnie, oddalone od siebie o eony lat świetlnych. Poza tym niemal pustka. Nawet przemierzające ją światło nie wie, dokąd podąża i nie pamięta już, skąd biegnie.

Patrzę nocą w kosmos i dociera do mnie jego niewyobrażalna wielkość i moja kompletna nieistotność w skali kosmicznej. To pozwala złapać dystans, choć jednocześnie napawa smutkiem.

Ale zaraz później przypominam sobie, że jestem zbudowany z pierwiastków, które powstały w Wielkim Wybuchu, a potem zasilę planetę – ogromny statek kosmiczny, pędzący na oślep w przestrzeń. Nie jest źle, jestem kosmosem.

Tomasz Lasek

 

« wróć na stronę listy informacji o wydarzeniach

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • trzy mam ksiazki
  • z duchem do teatru
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • znajdz nas
  • Przed twoimi urodzinami
  • Kajtek
  • zbuntowany elektron
  • zoo litery
  • co sie dzieje
  • ksiazka za dyche
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • Ryms na Facebook