Krysia, odkąd została mamą uroczych bliźniaczek Mai (przez "i" krótkie w Mianowniku :) i Leny, zaczytuje się w literaturze dla dzieci. Pisze od czasu do czasu do "Rymsa" papierowego (jej artykuł jest w bieżącycm numerze, będzie także w 8, nad którym pracujemy). Od czasu do czasu, specjanie dla "Rymsa" on line, będzie typowała 7 wspaniałych książek.
Siedem wspaniałych, czyli mega-subiektywny wybór Krystyny Romanowskiej
Książki, które powinno się dać/dostać na Boże Narodzenie:
1. „Baśnie afrykańskie”, Kama Sywor Kamanda, Media Rodzina – mój gwiazdkowy faworyt. Nie tylko, że gruby, to także dosyć drogi (czyli Mikołaj nie będzie miał poczucia, że za skromny prezent). I w dodatku baśnie te są afrykańskimi odpowiednikami europejskiego Andersena. Wiem, bo robiłam wywiad z autorem, uroczym Kongijczykiem o szerokim afrykańskim uśmiechu i dwóch metrach wzrostu, mieszkającym w Luksemburgu, a piszącym najchętniej w... Japonii. Opowieści nie są ani przepisanymi przez Kamandę opowieściami afrykańskich bajarzy, ani tym bardziej zmyśleniami autora, tylko doskonałym połączeniem tradycji, wyobraźni i historii afrykańskiej. A do tego znakomite, naprawdę znakomite ilustracje Milosa Koptaka, który podobno nigdy nie był w Afryce, chociaż rysuje tak, jakby tam uczył się jeździć na rowerku.
2. „Fikus”, Wanda Mycielska, Hokus-Pokus – mam do tej książki słabość i sentyment, czasami czuję się tak, jakbym sama ją napisała, a co najmniej – zilustrowała. Zrobiła to jednak Wanda Mycielska – i to bardzo dobrze dla książki. Właściwie „Fikus” powinien być sprzedawany w pakiecie z autobiografią autorki, niezwykle inteligentnej kobiety, której losy mogłyby szczodrze obdzielić biografie trzech innych osób. Wtedy i mamy, i dzieci miałyby fascynującą lekturę na długie zimowe wieczory. Niestety, ta druga książka jeszcze nie powstała (a szkoda, ale jeszcze nic straconego). Trzeba więc się cieszyć „Fikusem”, który moim zdaniem powinien powtórzyć sukces co najmniej „Plastusiowego Pamiętnika”.
3. „Muk w podróży dookoła świata”, Marc Boutavant, Wytwórnia – szalona, barwna i kosmopolityczna podróż małego Muka dookoła świata. Dla wszystkich wolnych małych obywateli Unii Europejskiej i świata, którzy nie będą pamiętali (i całe szczęście!!!) autobusów Polaków zawracanych z przejścia granicznego w angielskim Dover.
4. „Rumo i cuda w ciemnościach”, Walter Moers, Wydawnictwo Dolnośląskie – „Pewnego razu mały Rumo, który jak każdy wolperting, widzi nosem, gdy ma zamknięte oczy, wyczuwa Srebrną Nić” – i tak właśnie się zaczyna następna szalona, łamiąca konwencje literackie i wszystko inne, książka Waltera Moersa. Uwielbiany w Niemczech komiksiarz kultowych, choć kontrowersyjnych zeszytów i autor książek nie tylko dla dzieci, m.in. wydanego w Polsce tomu:”13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia” w Polsce – troszkę niedoceniany, a szkoda. W każdym razie Rumo i Niebieskiego Misia można kupować w ciemno.
5. „Mrówka wychodzi za mąż” , Przemysław Wechterowicz/Aleksandra Woldańska, Czerwony Konik – genialna w warstwie obrazkowej, błyskotliwa tekstowo. Jestem fanką tej książki, choć myślę, że humor jej dotrze raczej do starszaków. Maluchy niech zachwycają się ogrodem zoologicznym odmalowanym przez ilustratorkę.
6. Cykl o Basi, Zofia Stanecka/Marianna Oklejak, LektorKlett – dziadkowie, babcie, wujkowie, ciocie, możecie spokojnie i bez obaw zakupić wszystkie 8 odcinków serii o Basi. W każdej z nich młody czytelnik znajdzie coś, co będzie bliskie jego sercu: mamę w pracy, nowego braciszka, tatę nieudolnie rozbijającego namiot, bałagan sam się robiący i troskliwych dziadków. Basia, choć ma dopiero rok, wyrasta na prawdziwie polską bohaterkę książek dla dzieci. Dziewczyna jak rzepa i do tego - nosi się modnie – w paski.
7. „Nocny Maciek”, Paweł Pawlak, Stentor – cudna mała skromna książeczka o księżycu Maćku, która przemknęła niezauważona jak nomen omen księżyc po zachmurzonym niebie. I bardzo niesłusznie. Ilustracje, moim zdaniem, pierwsza klasa, a fabuła z miejsca uwiodła serca moich córek. Motyw robaczka, który płacze, a łzy spływają do wielkiej miednicy, powinien wejść do kanonu polskiej literatury dla dzieci. Poza tym, cudnie oswaja najmłodszych z zapadający mrokiem, a to nie zawsze jest łatwe.
Zobacz także: