Ostatnio dodane

Nominacje PS Ibby 2017!

Piątek, 17 listopada 2017

"Brzuchem do góry" Uli Palusińskiej z nagrodą w Szanghaju!

Czwartek, 16 listopada 2017

Konkurs, konkurs, konkurs

Poniedziałek, 13 listopada 2017

Historia nauczycielką… Czego i jak uczą najnowsze książki o historii dla dzieci?

Poniedziałek, 13 listopada 2017

Pakujemy nowego "Rymsa"

Wtorek, 7 listopada 2017

 

Ostatnio komentowane

Kim chcielibyście być - marzymy w majówkę

Piątek, 29 kwietnia 2016

Z "Rymsem" w 2016 :)

Czwartek, 31 grudnia 2015

Ptaszki, ptaki i ptaszory - konkurs plastyczny

Czwartek, 7 stycznia 2016

Święta, idą święta...

Wtorek, 22 grudnia 2015

Nagrody i wyróżnienia w konkursie "Trzy/mam/książki"

Poniedziałek, 7 grudnia 2015

Niebo bardzo prywatne - wyniki konkursu

Wtorek, 27 marca 2012

Każdy z nas ma jakieś swoje własne niebo, choćby skrawek albo wyobrażenie. Przeczytajcie, co jest niebem dla laureatek naszego konkursu, a są nimi: Joanna Wierzbicka, Maja Wąsała, Hanna Piecychna i Monika Tasel. Wyróżniamy, doceniamy i zachwycamy się też tekstem naszej współpracowniczki Kasi Warpas:)

Gratulujemy, wysyłamy książkę "Niebo" Bruno Giberta (wyd. Wytwórnia) i polecamy nagrodzone teksty:

***

Czy Niebo jest metafizyką?

Nie-
bo jest trawą kołysaną na wietrze
bo jest śpiewem kosmosu
bo jest kryształem lodu
bo jest zapachem poziomek
bo jest smakiem wody
bo jest człowiekiem.

Czy Niebo jest po śmierci?

Nie-

bo jest po spacerze do lasu
bo jest po wschodzie słońca
bo jest gdy szumi deszcz
bo jest w spotkaniu
bo jest po deserze
bo jest teraz.

Czy Niebo jest w górze?

Nie-

bo jest mgłą nad pastwiskiem
bo jest ptakiem w chmurach
bo jest w oczach dzieci
bo jest w ciepłym powietrzu
bo jest w uśmiechu
bo jest tu.

Joanna Wierzbicka

***

Moje niebo

- Moje niebo z upływem lat rozrasta się i zaludnia. Tak. Ma jak na razie pięć pokoi, choć mam nadzieję, że z czasem uda mi się ich dobudować jeszcze kilka.

- Stwierdziła pani, że owo niebo zaludnia się? Dużo tych mieszkańców?

- No cóż, pani redaktor raczy wybaczyć, ale wszystkich szczegółów zdradzić nie mogę, w końcu to MOJE niebo.

- A ta ilość pokoi, bo przyznam, że mnie to zaintrygowało. Zawsze miałam przeczucie, że niebo jest nieco bardziej pojemne…

- Tu się zgodzę. Moje niebo jest pojemne. Każdy pokój oznacza bowiem inny świat. Po prostu nie chcę, żeby w moim niebie panował bałagan – wie pani – tyle mam go na co dzień.

- Czyli spokój i ład – może nawet harmonia. Czy takie określenia dobrze opisują pani niebo?

- Całkiem dobrze, choć nie odnosi się to do całości. Na przykład w jednym z pokoi, nad którego drzwiami wisi tabliczka „Szaleństwo już dziś” harmonia oznacza, że jestem w harmonii z sobą.

- Czyli?

- Och, to tak bardzo zależy od dnia, nastroju, od mojej kondycji. Wchodzę tam przynajmniej raz w tygodniu. Pokój ten nie ma okien, ale jest bardzo słoneczny. Wszędzie, dosłownie wszędzie – na półkach, na stoliku leżą farby - w tubkach, w słoikach, wyciśnięte na paletach… Uwielbiam tam wchodzić.

- Czy nie będzie tajemnicą powiedzieć, że pani tam po prostu maluje?

- Po prostu… A pani redaktor maluje? Kiedy miała pani ostatnio pędzel w ręku?

- No cóż, jakieś dwadzieścia lat temu.

- Bo?

- No cóż – moja pani od plastyki. Tak. Wszystko, co malowałam było nie takie. Wazon krzywy, róże za mało czerwone. Człowiek zbyt zaburzony w proporcjach.

- Tak myślałam . Moje „po prostu” malowanie oznacza, że nikt tego nigdy nie oceni, nie poprawi. To, co się tam przydarza, jest ucieleśnieniem wszystkiego, co jest w mojej głowie. Z każdą kroplą farby ulatuje ze mnie moja wściekłość, czasami smutek, bywa że wariacka radość. Niebo jest tu, wystarczy się sobie przyjrzeć.

- Muszę powiedzieć, że zazdroszczę pani tego skrawka nieba. A co z pozostałymi pokojami w pani niebie? Stwierdziła pani, że jej niebo się zaludnia. Zatem, kto w nim przebywa?

- W jednym z pokoi mieszkają moje dzieci. Widzi pani – przechowuję tam te momenty, dzięki którym czuję, że mój pobyt tutaj na Ziemi, ma sens.

- Przechowuje pani momenty - w jaki sposób?

- Och, gdyby pani tam weszła – wiedziałaby pani od razu, że wszystkie wynalazki typu mp4, dvd, blue Ray, Internet – to wszystko jest niepotrzebne.

- Zapewne urządzenie wyższej generacji?

- Nie. W pokoju, o którym rozmawiamy znajduje się wyłącznie wielkie, przestronne łoże. Z baldachimem z lekko fioletowego tiulu. Z delikatną, zdobioną w tęczę pierzyną, stosem delikatnych, puchowych poduszek. Przy łóżku małą żółto świecąca lampka. To wszystko. Co ważne, nie ma tam zegarów. Domyśla się pani dlaczego?

- Oczywiście. Czy są tam okna?

- Tak, jest wielkie przestronne okno, to właśnie ono pozwala mi stopić się z tymi chwilami, które dają mi siłę. Pobyt w tym pokoju jest bajeczny. Podchodzę do okna i w ciągu sekundy poprzez spojrzenie przenoszę się do tej chwili, która najbardziej mnie posili w tym dniu.

- Gdzie się przeniosła pani ostatnio?

- Byłam nad morzem. Szliśmy z naszą czwórką dzieci nad morze. Trójka starszych wyrwała do przodu. Z mężem prowadziliśmy naszego trzylatka za ręce. W moim brzuchu najmłodsza przygotowywała się do wyjścia na świat. Myślałam o tym ze łzami w oczach. I nagle ten mały zakrzyknął – „Kochanieńkie moje, pocekajcie na mnie, pocekajcie!” I dopiero wtedy spłynął na mnie magiczny wręcz spokój. Odkrycie. Dotknięcie. „Dla każdego jest miejsce”. To było trudne dla mnie, tak pomyśleć wcześniej. A tu – olśnienie.

- Często odwiedza pani ten pokój?

- Bywa – kilka razy dziennie. Ale raz w ciągu dnia to wizyta konieczna.

- A co z pozostałymi pomieszczeniami w pani niebie?

- To dłuższa opowieść. Dużo dłuższa i… dziś nie znajdę w sobie dość siły, by opowiedzieć pani o tym.

- Czy myśli pani, że każdy z nas ma takie swoje prywatne niebo?

- Z całą pewnością. Ale też z całą pewnością nie każdy o tym wie. Warto zatem poszukać, odnaleźć i bywać w nim. To całkiem proste.

- Dziękuję. I coraz częstszych „wejść” do nieba życzę.

Maja Wąsała

***

Moje niebo jest, paradoksalnie, bardzo blisko ziemi... Bo dlaczego, gdy nadejdzie nasz czas, zostajemy zakopani, a potem symbolicznie "ku niebu" ulatuje nasza dusza? Przecież nie ma nic piękniejszego niż zapach ziemi, w którą każdej wiosny wsadzamy różne cebulki, nasionka, sadzonki... Wyczarowujemy w ten sposób wspaniałe feerie barw, zapachów, kształtów, przyciągamy do naszych ogrodów nowych mieszkańców - owady, ptaki, gryzonie... Czyż to nie jest niebo? Przecież to miejsce, gdzie każdy jest szczęśliwy, przesycone ideą tworzenia, nagradzające cierpliwość i inne boskie cechy, dające satysfakcję... A na dodatek - jest tuż za rogiem ;-)

Hanna Piecychna

***

Bardzo długo szukałam własnego skrawka nieba. Błądziłam zakamarkami ulic, wpatrywałam się w oczy ludzi napotkanych po drodze, zaglądałam do filiżanki czarnej kawy, oczekując podpowiedzi. Czasem nawet wierzyłam, że dotarłam do kresu moich poszukiwań, ale w niedługim czasie znowu czułam niedosyt „nieba”. Minęło wiele lat, zanim zrozumiałam, że tak naprawdę niebo jest blisko. Tym rajem jest stary dywan, na którym codziennie fikam koziołki z córeczką, sofa, na której wtulam się w ramiona ukochanego męża, łyżka wazowa, którą mieszam zupę i poduszka, na której zasypiam spokojnie każdej nocy. Choć problemy nieustannie spadają na głowę, życie bez nich byłoby nudne, a przecież w niebie nie może być nudno. Jedyną rzeczą, jakiej teraz pragnę, to móc uwierzyć w nieprzemijalność tych chwil. Chcę trwać w tym wszystkim tak długo, jak tylko się da i nie bać się, że pewnego dnia coś zburzy moje niebo. Tak, jestem pewna, że odnalazłam siebie i warto było czekać tyle lat, by dotknąć stopami raju.

Monika Tasel

***

WYRÓŻNIENIE

Nieba Naszego Powszedniego

Myślałam, że niebo to złote tarasy, śpiew archanioła, truskawki ze śmietaną, pełna kolekcja żółwi z jajek niespodzianek, wino nad ranem, papieros w ukryciu, przetańczona noc, wolność wyboru, skończone studia, wystawa moich prac, pieniądze, dom, wakacje w cieple i błękicie, zdrowy potomek, sen nieprzerwany do ósmej rano, długa kąpiel, kanapka z serem, wdech i wydech w ciszy. Czerstwieje mi to niebo. Okruszkami rozdrabnia się po stole. Na którym dwa kubki, dwa talerze. Zwykłe, a niezmiennie. Choćby do garnka nie było już co włożyć.

Kasia Warpas


Zobacz także:

« wróć na stronę listy informacji o wydarzeniach

piękne...
jeśli kiedys postanowisz wydać książke to ja postanowie postawić ją przed tymi 789 które stoją na regale!
obiecuje!

dodał: jolka, Środa, 13 czerwca 2012 19:50

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • Jano i Wito baner
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • liczby i kolory
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • maly atlas ptakow
  • zbuntowany elektron