Wydawnictwo EneDueRabe rozstrzygnęło wakacyjny konkurs - trzeba było wymyślić/przetłumaczyć słowo Gruselwuzel tak, by pasowało do trzech podanych fragmentów. Wyróżnione propozycje to: złościzuszek/złościduszek, cholewka/cholerka i morwabarwa/morwalarwa.
Przeczytajcie informację organizatora:
Nie powiemy, było burzliwie - po przedłużonych (za co gorąco przepraszamy!) naradach i gwałtownych sporach nastąpił pokojowy werdykt: Wydawnictwo przyznaje trzy wyróżnienia za propozycje Pani Sylwii Stawarz, Pani Ewy, Pani Julity Łątki oraz Pani Anny Czarnowskiej. Z wyróżnionymi osobami skontaktujemy się drogą mailową a za wszystkie propozycje gorąco dziękujemy i gratulujemy fantazji i sprawności lingwistycznych!
Wyróżnione propozycje to: ZŁOŚCIZUSZEK / ZŁOŚCIDUSZEK, CHOLEWKA / CHOLERKA oraz MORWABARWA / MORWALARWA.
A zadanie brzmiało tak:
Prosimy o przeczytanie poniższych fragmentów książki Christine Nöstlinger, a następnie zapraszamy do wakacyjnej zabawy konkursowej
1.„Babcia Joszki była wytworną kobietą, a wytworne kobiety nie lubią, gdy ich wnuki używają brzydkich słów. Kiedy Joszka strasznie się złościł i głośno przeklinał, babcię ogarniało przerażenie.[...]
- Gdybym nie przeklinał - wyjaśnił babci Joszka - po prostu pękłbym ze złości!
...Babcia to rozumiała.
- Wymyśl sobie jakieś słowo, jakieś zupełnie nowe, i używaj go w chwilach, kiedy wydaje ci się, że pękniesz ze złości - zaproponowała.
Myślał, myślał, aż w końcu wymyślił słowo, z którego był zadowolony. Brzmiało ono:....................."
2.„Gdy babcia nie słyszała, to Joszi zamieniał jedna literkę w swoim nowym przekleństwie i wówczas brzmiało ono ...............................................
3.„I właśnie z tego słowa wynikła cała ta historia." Słowo okazało się zaklęciem, bo kto zrobi ducha i trzy razy wypowie .............................ten go ożywi!
W oryginale powieści Christine Nöstlinger słowo to brzmi GRUSELWUZEL. Jak będzie brzmiało po polsku? Wymyślcie/przetłumaczcie słowo GRUSELWUZEL tak, aby pasowało do wszystkich trzech fragmentów.