"Dziecko zasługuje na książki, które go poważnie traktują" - to zdanie mocno utkwiło mi w głowie po wczorajszej konferencji "Duże problemy małych dzieci". Są tacy pisarze, którzy mają odwagę pisać dla dzieci książki o trudnych tematach. Zapewniam, że warto te książki dzieciom czytać.
Konferencja w Bibliotece Publicznej przy ul. Koszykowej w Warszawie, zorganizowana przez Fundację Inicjatyw Społecznie Odpowiedzialnych, dotyczyła współczesnej norweskiej literatury dla dzieci. FISO popularyzuje książki Norwegów w ramach dobiegającego końca w grudniu tego roku projektu "Promocja norweskiej literatury w Polsce". Może znacie takie książki jak: "Lato Garmanna" Stiana Hole, "Niebo za domem" Gaute Heivolla, "Czy tata płacze?" Hilde Ringen Kommedal? Agnieszka Brzezińska z FISO mówiła o norweskiej literaturze, że jest wymagająca, różnorodna i odważna w podejściu do słowa, jak i ilustracji. Dobrze czytać ją wspólnie z dzieckiem, i przy tej lekturze wyjaśniać i tłumaczyć trudną rzeczywistość. Dr Monika Samsel zwróciła uwagę na fakt, że w literaturze skandynawskiej dziecko pozostaje sobą, jest mu dana duża swoboda, dzięki której możliwe staje się odkrywanie tożsamości. To dziecko uczy się przezwyciężać swoje słabości, oswaja strach przed nieznanym, dowiaduje się, że świat bywa zły, ale też, że można, a nawet trzeba stawić temu złu czoło.
Zdanie o tym, że "dziecko zasługuje na książki, które go poważnie traktują" padło w wykładzie dr Małgorzaty Cackowskiej. Trudno mi teraz powiedzieć, czy to słowa własne dr Cackowskiej czy też cytat wypowiedzi Wolfa Erlbrucha, genialnego niemieckiego ilustratora, twórcy książek autorskich. Jemu właśnie poświęcona była żywiołowa i niezwykle ciekawa prezentacja prelegentki zatytułowana "Wolf Erlbruch i jego rozumienie dziecka i dzieciństwa". Podobnie jak Norwegowie, Erlbruch nie unika ważnych tematów, konfrontujących dziecko z rzeczywistością. Pokazuje nieprzystawalność świata dzieci i dorosłych, mówi o śmierci, o stworzeniu świata. Czy naprawdę jest tak, że świat dziecka jest pełen szczęśliwej beztroski czy też to my, dorośli narzucamy takie jego widzenie? - prowokowała pytaniami dr Małgorzata Cackowska.
Po konferencji zorganizowanej przez FISO pozostaje mieć nadzieję, że naszym dzieciom przeczytamy jeszcze niejedną książkę: Norwegów, Erlbrucha i innych pisarzy, którzy zmierzą się z trudnymi, ważnymi tematami.
Tekst i fot. Ewa Skibińska
Na zdjęciu: dr Małgorzata Cackowska z Uniwersytetu Gdańskiego
Galeria zdjęć:
Zobacz także: