Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Opowieść o generale Tomaszku, który nie chciał pójść na wojnę

Autorzy: , dodano Środa, 19 września 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Opowieść o generale Tomaszku, który nie chciał pójść na wojnę"
tekst i ilustr. Isa Tutino Vercelloni
przeł. Anna Chociej
Wydawnictwo Bona, 2012


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

O zgrozo, w moim domu, gdzie dominuje płeć męska, panuje wszechobecny kult wojny. Nie, nie jestem żoną żołnierza, ani nawet córką, czy wnuczką. Co więcej wojenne losy moich dziadków są przepełnione ciekawymi, a nie okrutnymi historiami, być może dlatego, że Wincenty zajmował się w wojsku szyciem mundurów, a nie niszczeniem ich strzałem w pierś. Ponadto poznawszy mojego męża, niezwykle wrażliwego, piszącego wiersze, punkowego multiinstrumentalistę, który - w drugim czy trzecim zdaniu - zadeklarował mi swój głęboki pacyfizm i wegetarianizm, wiedziałam, że chciałabym dzielić z nim jeśli nie życie, to chociaż swoją lodówkę. Zatem jak to się stało, że teraz, nie wypominając po 10 latach małżeństwa, mąż i nasi dwaj synowie ubóstwiają w kolejności: czołgi, bazuki, husarię, Grunwald, komandosów, armaty, itp. A ja zmuszona jestem odpowiadać na setki militarnych pytań i stroić chłopaków w spodnie w kolorach maskujących. No jak? Zaczęłam się nawet martwić, że ta afirmacja bitw wszelakich sprowokuje u moich chłopaków wzrost liczby bójek, siniaków i zadrapań, zarówno w domu, jak i w przedszkolu. Chyba tak się nie dzieje – na razie - ale na wszelki wypadek sięgnęłam kilka dni temu po porady generała Tomaszka. Dlaczego? Gdyż jest to bohater wierszowanej, pacyfistycznej historii.

Tomaszek miał to (nie)szczęście, że urodził się w domu z żołnierskimi tradycjami. Dziadek, wprawdzie bez rangi, lecz walczył w Anglii, kuzyn w turbanie – w Afganistanie, stryj lotnik – gdzieś w Azji, a jakiś prapraprzodek taty – przeżył nie jedną, a dwie krucjaty. Kim więc mógł być Tomaszek w przyszłości - zegarmistrzem? Chłopiec rozpoczął naukę w szkole wojskowej. Ile łez mama przez niego wylała, ile razy zawiódł swych krewnych. Cóż, wałkonił się w tej szkole i wymigiwał z udziału w wojnach – przez co miał kiepską średnią. Upór chłopca w zakresie pacyfistycznych działań został jednak, w końcu nagrodzony i... Tego zdradzać nie bedę, w każdym razie Tomaszek zaczął dowodzić oddziałem, który, między innymi, wspomagał przeprowadzki "i z zasady, i z zasadzki".

W pierwszym rzędzie brawa dla autorki, Włoszki, Isy Tutino Vercelloni, że miała pomysł na dydaktyczną, a jednocześnie lekką, zabarwioną humorem opowieść. Brawa również dla tłumaczki, Anny Chociej, której, primo: wiersz nie zgrzyta, tylko rytmicznie uderza w czytelnicze bębenki, secundo: udało się stworzyć zgrabną, rymowaną zachętę do lektury na czwartej stronie okładki. No i warto zwrócić uwagę na ilustracje oraz układ typograficzny książki, bo łączy się tam tradycja z nowoczesnością. Ciekawy krój pisma!

Czy Tomaszek zdołał namieszać w głowach moich małych awanturników? Nie wiem. Nie domagają się czytania w kółko, więc chyba nic z tego. Ziarno pacyfizmu, na razie, nie trafiło na podatny grunt.

Łucja Abalar

***

Gdyby tak wszystkich generałów uczynić rzecznikami pokoju, to może nie byłoby wojen? Ech, idealistyczna to myśl, ale pomarzyć można, jak autorka "Generała Tomaszka...", która napisała dla dzieci zgrabnym wierszem manifest pacyfistyczny. Nie bójcie się, to tylko tak poważnie brzmi. Ten mały poemat czyta się lekko, z zainteresowaniem, najmłodsi nie będą mieć żadnych problemów ze zrozumieniem opowiastki o Tomaszku, który chciał zostać muzykiem, a z woli rodziców uczył się w szkole wojskowej. Bo taka była rodzinna tradycja.

Chłopcu nie w smak były wojny, on od początku protestował pokojowo: "Ach! Za nic na świecie! Wojna zaszkodzi cywilom przecież!". I był tak skuteczny i przekonujący w swej postawie, że w końcu został mianowany pokojowym generałem. Jego orężem był śmiech, śmieszna mina, żarty, słodycze. Tomaszek dowodził specjalnym batalionem, którego żołnierze oczywiście nie nosili broni, za to w piłkę z dziećmi grali namiętnie. "A zaznaczmy, że dorosłym taki oddział jest pomocny, gdy wspomaga przeprowadzki i z zasady, i z zasadzki". To cytat, który pokazuje zabawę słowami, znaczeniami - warto porozmawiać po lekturze z dziećmi na temat cudów, które można wyczyniać z językiem. Przy okazji - brawa dla tłumaczki Anny Chociej :)

Isa Tutino Vercelloni (ur. 1934) napisała i zilustrowała swój wiersz pod wpływem wojennych doświadczeń, których była świadkiem jako dziecko. We Włoszech książka ukazała się po raz pierwszy w 1965 r. Jednak wiersz nic a nic nie stracił na aktualności. Polskie wydanie "Generała..." wygląda co prawda jak reprint - w starym stylu są rysunki (schematyczne, kanciaste figury, wyblakłe kolory), czcionka przypomina tę wystukiwaną na maszynie do pisania - ale to wszystko nadaje książce dodatkowego uroku.  

Ewa Skibińska, 17.04.2012

link


Zobacz także:


Morał z tej książki płynie taki, że nie wolno robić nic wbrew sobie nawet jeśli inni nas do tego namawiają. A pokój zawsze jest lepszy niż wojna.

Choć książeczka nie jest gruba ma swój niepowtarzalny urok. Czytając ją czułyśmy się jakbyśmy wróciły do dzieciństwa. Lekko pożółkłe kartki i czcionka jak z maszynopisu. Rewelacja. A do tego liczne, bardzo kolorowe ilustracje, które ożywiają i ubarwiają tekst w książeczce. Na pewno spodoba się każdemu maluchowi.

U nas opowiadanie spotkało się z miłym powitaniem. Choć wydawało nam się, że Nikodem jako chłopiec będzie nią znacznie bardziej zainteresowany niż Alicja. Ale nic takiego. Nasze maluchy z takim samym zainteresowaniem słuchały wierszyka i studiowały ilustracje w książeczce. To ciekawa odmiana i kolejna godna uwagi lektura na półeczce naszych brzdąców :)

dodał: Marta i Ania , Piątek, 2 marca 2012 12:01

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Przed twoimi urodzinami
  • co sie dzieje
  • znajdz nas
  • z duchem do teatru
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • zbuntowany elektron
  • zoo litery
  • ryms w empikach
  • ksiazka za dyche
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek