"Wiosna na ulicy Czereśniowej"
Rotraut Susanne Berner
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Początek wiosny astronomicznej i kalendarzowej za nami, na drzewach i krzewach pojawiają się nieśmiałe pączki, więc może by tak rozbudzić apetyt i sięgnąć po zdecydowanie wiosenną pozycję, czyli obrazkową "Wiosnę na ulicy Czereśniowej"?
Ten tytuł sprawi dużo frajdy małym fanom "Miasteczka Mamoko" Aleksandry i Daniela Mizielińskich, książek "Na wsi" i "W mieście" Alego Mitgutscha, "Gdzie jest tort?" The Tjong Khinga. To książki obrazkowe, zupełnie bez tekstu, do oglądania, tropienia szczegółów, rozwiązywania zagadek typu: co się komu przydarzyło, kto się z kim spotkał, co zgubiono, jak zmieniło się otoczenie itp. Z każdą postacią wiąże się jakaś historia, którą odkrywamy na kolejnych stronicach. Ważny jest każdy szczegół!
Długą ulicą Czereśniową wędrujemy z przedmieść przez centrum, aż na drugi koniec miasta, gdzie znajduje się rekreacyjny zakątek dla małych i dużych. Zaglądamy do mieszkań, domów, na podwórko podmiejskiego gospodarstwa, do centrum kultury i centrum handlowego, na stację kolejową, na budowę nowego przedszkola, na rynek i oczywiście podglądamy, kto przechodzi ulicą Czereśniową. Główni bohaterowie historyjki są przedstawieni na tylnej okładce książki, można więc śledzić, kto wyrzucił skórkę od banana i kto się na niej poślizgnął, dlaczego Dorota zdziwi się, kiedy otworzy bagażnik swojego samochodu i co lis robi w mieście. Takich zagadek jest więcej, więc proponuję nie marnować czasu - "Wiosna na ulicy Czereśniowej" i kontynuacja, czyli "Lato na ulicy Czereśniowej", będą fajnym preludium do tej prawdziwej, kiełkującej właśnie, zielonej pory roku:)
Ewa Skibińska
link