"To wszystko rodzina!"
Aleksandra Maxeiner
przeł. Katarzyna Weintraub
ilustr. Anke Kuhl
Wydawnictwo Czarna Owieczka, 2012
(...) Rodzina, ach rodzina
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest
Lecz kiedy jej ni ma
Samotnyś jak pies.
Tak śpiewał kiedyś Kabaret Starszych Panów. I nic się nie zmieniło - rodzina jest największym szczęściem, jak też potrafi być przekleństwem ze względu na rozmaite toksyczne relacje. To szczególny rodzaj więzi, mikrokosmos społeczny, to cała gama typów i charakterów. W ostatnich latach sporo mówi się też o rożnorodnych modelach rodzin: obok tradycyjnych są patchworkowe, adopcyjne, jest samotne rodzicielstwo, są rodziny jednopłciowe, czyli homoseksualne lub tęczowe.
Ta zilustrowana w komiksowym stylu książka zaczyna się właśnie od przeglądu typów rodzin, relacji, stopni pokrewieństwa, i czasem trzeba uważnie czytać lub słuchać, żeby rozwiązać swego rodzaju łamigłówkę: kto jest kim i dla kogo:) Z pewnością pomogą ilustracje, podpisy, strzałki. Otwarcie, rzeczowo autorki pokazują jaką mozaiką jest dzisiejsza rodzina, poszerzając nawet jej granice: "Dla niektórych rodziną są przyjaciele. Albo domowe zwierzęta".
Książka dotyka wielu innych spraw z tego zakresu tematycznego m.in. jak się do siebie zwracamy - mamo, tato, a może po imieniu lub też prywatnymi określeniami, jak mogą wyglądać relacje dziecka i jego macochy, na czym polega braterstwo krwi, jakie cechy - także te fizyczne - dziedziczymy po bliskich, czy lubimy swoich krewnych i jakie mamy z nimi kontakty itp. itd. Z zabawnych obserwacji warto wspomnieć o tych dotyczących temperamentu rodzin (bardzo mało się ruszające albo głośne i bez zahamowań do tego stopnia, iż nikogo nie razi głośne puszczanie bąków) i ich specyficznych przyzwyczajeń (nigdy nie wietrzą mieszkań lub ubierają się tak samo).
Bez tabu, dowcipnie, na czasie. Do tego na końcu książki można dopisać obserwacje na temat własnej rodziny. Będzie okazja do wspólnego zastanowienia się nad tym, jak dobrze wzajemnie się znamy:)
Ewa Skibińska
link