"Wielka podróż"
Anna Castagnoli
ilustr. Gabriel Pacheco
przeł. Beata Haniec
Wydawnictwo Tako, 2012
seria OQO
Galeria zdjęć:
Dokąd prowadzą marzenia naszych dzieci, jakimi wiodą szlakami i według jakich kompasów? Czasem nam, dorosłym, uda się dostąpić zaszczytu wejrzenia w ten tajemniczy świat. I wtedy, być może, przypomnimy sobie mgliście własne "wielkie podróże", które odbywaliśmy w dzieciństwie...
"Wielka podróż" Anny Castagnoli i ilustratora Gabriela Pacheco to mocno oniryczna wyprawa. Bohater, mały chłopiec, planuje swoją fantastyczną wyprawę, której początkiem będzie budowa niezwykłego pojazdu. To wielki statek, który jednocześnie będzie latał oraz "mknął po ziemi i pod wodą". Wszak w marzeniach wszystko jest możliwe:) Podróżnik zamierza objechać cały świat:
Mój statek i ja
przemierzymy świat
wzdłuż i wszerz.
Nie tylko po to, by zwiedzać, ale także, by pomagać: dzikim zwierzętom w kraju myśliwych albo mieszkańcom krain, w których panuje wojna. Ten chłopiec - marzyciel bardzo przypomina mi króla Maciusia. Obaj są po dziecięcemu naiwni, szczerzy, chcą pomagać słabszym, dzielić się tym, co posiadają.
Wielka podróż kończy się oczywiście powrotem do domu, do którego wraca się zawsze, z najdalszych zakątków. Trzeba będzie pokazać statek kolegom, może nawet zabrać ich na podniebną wycieczkę. Musi tylko nadejść ta wyjątkowa noc, kiedy uda się zbudować statek...
Refleksyjnej opowieści towarzyszą surrealistyczne obrazki i bardzo stonowana, oszczędna kolorystyka. Mają w sobie coś hipnotyzującego, nie są dosłowne. Myślę, że znajdą swoich miłośników i może zapadną w pamięć, tak jak na wielu z naszego pokolenia wpływ wywarły mroczne, niepokojące ilustracje Stasysa Eidrigevičiusa.
Ewa Skibińska
link