"Gdybym nie powiedziała prawdy"
Ingelin Angerborn
przeł. Katarzyna Ottosson
ilustr. Magda Chodorowska
Wydawnictwo Zakamarki, 2012
Ach, ta Tilda, ciągle wpada w jakieś tarapaty! O takich osobach, jak ona mówi się czasem: pechowcy. Ale z drugiej strony, śledząc jej perypetie, dochodzę do wniosku, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
Właśnie ukazała się trzecia część serii o szalonych, ale też bardzo współczesnych i życiowych przygodach trzecioklasistki. Osią powieści są miłosne nieporozumienia między Tildą i jej o rok starszym chłopakiem Axlem. Tilda przyrzeka sobie mówić prawdę i tylko prawdę, bo jak nauczyczyły ją wcześniejsze doświadczenia, z kłamstwa bardzo trudno wybrnąć. Ale mówienie prawdy wcale nie oznacza braku kłopotów! Axlowi trudno uwierzyć, że tata Tildy właśnie zdobywa Kilimandżaro, skoro jeszcze całkiem niedawno był cyrkowcem i astronautą. Cóż, nie jest to może całkiem zwyczajny tata - jest podróżnikiem i lekkoduchem - i Tilda ma z tego powodu pewne kompleksy. No i kłopoty, bowiem Axel przestaje wierzyć swojej dziewczynie i oznajmia jej, że nie przyjdzie na urodzinową imprezę Tildy, a tak w ogóle to przestają ze sobą chodzić.
I tu następuje cały szereg zabawnych sytuacji, których bohaterką staje się Tilda. Po pierwsze pisze do Axla list miłosno-przepraszający, po drugie próbuje go dostarczyć ukochanemu w bardzo niekonwencjonalny sposób, po trzecie myli piętra i zamiast do własnego - wchodzi do cudzego mieszkania i bezceremonialnie korzysta tam z toalety ku zdziwieniu i rozbawieniu domowników, po czwarte próbuje pogodzić się z Axlem... Jak? Nie zdradzę oczywiście, by nie odebrać przyjemności lektury.
Tę i poprzednie części cechuje lekki styl i poczucie humoru, które z pewnością docenią ośmio i dziewięciolatki. Fajna, dziewczyńska (bez żadnych podtekstów, po prostu:) książka.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: