Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Psie życie

Autorzy: Wilkoń Józef , dodano Środa, 12 lutego 2014 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla rodziców, Książki dla każdego

"Psie życie"
tekst, rzeźby: Józef Wilkoń
oprac. graf. Józef Wilkoń, Piotr Gil
skład: Big Design
Wydawnictwo Hokus-Pokus, 2011


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Myśli po przeczytaniu książki "Psie życie" Józefa Wilkonia.

Psie życie mojego psa

Zdarza mi się zachowywać,
jakbym jej mówiła:
Pocałuj psa w nos!
Bo znów łapy wybrudzone błotem i
dywan wygląda,
jakby psu z gardła wyjęty.
Dorosła kobieta, a reaguję
jak pies ogrodnika.
Tępię jej nadmierną radość
na mój widok,
kiedy wracam do domu.
Sama podchodząc do niej,
jak pies do jeża,
wieszam na niej psy.

Moja mina mówi:
Nie dla psa kiełbasa!
A ona jak wierny pies,
puszcza to w niepamięć,
goi się jak na psie…
Na psa urok!

To my, ludzie traktujemy psy,
jak i naszych ludzkich najlepszych przyjaciół,
jak psa.
Tak jakby to był kto inny,
Ni pies, ni wydra.
Bo pogoda pod psem,
bo wokół wszyscy walczą
jak pies z kotem.
Schodzimy na psy.
W konsekwencji to my
będziemy wyglądać,
jak zbity pies.
A im się należą szacunek i uczucia,
jak psu buda.
No i chyba właśnie
Tu jest pies pogrzebany...

Aleksandra Tyszka, laureatka czerwcowej edycji (2012) konkursu na recenzję książki dla dzieci/młodzieży.

***

Psi poemat sercem pisany

Józef Wilkoń, znany prawie na całym świecie ilustrator bajek dla dzieci (autor m.in. znakomitej "Rzeczy o tym, jak paw wpadł w staw", Hokus-Pokus, 2011), w swojej najnowszej książce – słowem i obrazem, literą i rzeźbą – "pisze" o psiej (nie)doli, psiej wierności, potrzebie ludzkiej bliskości i czułości. Kartkując ten przepięknie wydany psi poemat ma się wrażenie, że słowo staje się u Wilkonia równie ważnym narzędziem, co pędzel i rzeźbiarski nóż.

Mój los jak twój…
albo śpię na jedwabnej poduszce,
objadam się łakociami,
albo przywiązany do lichej budy
trzęsę się z zimna i głodu
albo błąkam się bezdomny
albo mieszkam z braćmi w schronisku

Kiedy przed laty największy kociarz literatury polskiej, Jerzy Pilch, pisał – z niekrytą pogardą – że pies "jest niewolnikiem", "ślepym i podatnym na tresury lokajem" swojego właściciela (w przeciwieństwie do kota, który jest partnerem wymagającym, o wyraźnym poczuciu własnej tożsamości i kociej godności), po części miał rację. Jego psi obraz, choć był ironiczny i gorzki, nie odbiegał od prawdy. Ale w "Psim życiu", w tym samym psie, którego – błyskotliwy skądinąd exfelietonista "Tygodnika Powszechnego" nazywał niewolnikiem, Józef Wilkoń dostrzegł uosobienie cnót najbardziej elementarnych (a tym samym: najważniejszych), uosobienie miłości bezgranicznej i bezinteresownej.

Będę się ścigał z tobą po łąkach,
Rozpędzę twoją chandrę,
Będę twoim zagłówkiem,
u twoich stóp milczącą poduszką

Takiego właśnie psa w ilustrowanej rzeźbami książce oglądamy: podobnego losem człowiekowi, skomlącego o uczucie i ciepło, które pozostaje wszystkim, co możemy sobie ofiarować. To właśnie chyba tę paralelę chciał subtelnie pokazać dzieciom Wilkoń. Wyjątkowość jego psiej opowieści polega właśnie na subtelności i na tym, że napisana została nie tylko tradycyjnymi narzędziami, ale przede wszystkim sercem.

Paweł Jasnowski - student V roku Katedry Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego (rocznik 1987), swoje zainteresowania badawcze koncentruje wokół historii społeczności żydowskiej przedwojennego Krakowa (ze szczególnym uwzględnieniem zjawisk asymilacji i akulturacji), w wolnym czasie zajmuje się krytyką literacką; publikuje w: "Nowych Książkach", "Rymsie" i "Popmodernie". Mieszka w Krakowie.

 

***

Nie wyobrażam sobie swojego domu bez zwierząt. Psy były zawsze, bardzo często koty. Miałam miękkie serce i może dlatego to u mnie wylądował kundelek, a potem jamniczka, których z jakichś powodów nie mogły dłużej trzymać koleżanki. Psy, wierne do bólu, kochające człowieka często pomimo łańcucha, twardej ręki i pustej miski. Nasi bracia mniejsi...

Trzymam tę książkę w rękach w przeddzień Wigilii, kiedy to ten jeden raz w roku zwierzęta mogą przemówić do nas ludzkim głosem. One już to zrobiły - słowami i rzeźbami Józefa Wilkonia. Powstała bardzo osobista wypowiedź Wilkonia, który na jednym ze spotkań z dziećmi powiedział, że zawsze miał psy, ma je do dziś i zawsze chciał zrobić o nich książkę. Monolog psa będący swoistą modlitwą jednocześnie wzrusza i porusza, zachwyca i poraża szczerością. Rzeźby psów - nieuładzone, poharatane, nieme - są jak zatrzymane w kadrze portrety. Wrażenie niesamowite.

Nie będę pewnie jedyna w swojej refleksji po lekturze "Psiego życia". Czytam, oglądam i przychodzi mi na myśl prawda stara jak świat: wszyscy potrzebujemy miłości. Dotyku, pieszczoty, uwagi. Także zwierzęta, za które człowiek jest odpowiedzialny, gdyż je udomowił, oswoił, a niektóre uczynił swoimi szczególnymi sojusznikami, ba, przyjaciółmi.

Dziękuję za tę książkę.

Ewa Skibińska, 23.12.2011

link


Zobacz także:


Ależ piękna książka!:)

dodał: M. Świtała, Poniedziałek, 21 listopada 2011 13:07

Pan Józef Wilkoń jest wspaniałym artystą, bystrym i wnikliwym obserwatorem, wrażliwym człowiek. Doskonale rozumie naszych braci mniejszych. Cudowna książka, pieski urocze, tekst wzruszający.

dodał: Wioleta, Wtorek, 22 listopada 2011 09:52

Ewo, a ja dziękuję za osobistą i wzruszającą recenzję!

dodał: Marta Lipczyńska, Piątek, 23 grudnia 2011 19:15

Bo to książka niezwykła, szczególna, ważna, i piękna:)

dodał: Ewa Skbińska, Sobota, 24 grudnia 2011 09:39

okładka mnie przeraża, niestety nie jestem fanką takich rzeźb... straszą... ale tekst pewnie ok.

dodał: Maria, Wtorek, 10 lipca 2012 10:16

No cóż, z gustem się nie dyskutuje. Najlepiej byłoby obejrzeć i przeczytać książkę, i wtedy "sądzić" :) Okładka jest mocna, wyrazista, oddaje charakter rzeźb Józefa Wilkonia. Dla mnie niesamowita i piękna.

dodał: Ewa Skibińska, Wtorek, 10 lipca 2012 11:10

A mnie się okładka podoba. W ogóle mnie nie przeraża, raczej wzrusza i przenika miłością do psów, jak cała książka zresztą. Polecam nie tylko miłośnikom wiernych czworonogów.

dodał: Wioletowe Kruczki, Środa, 13 lutego 2013 11:26

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • mama czy ania
  • ryms w empikach
  • zbuntowany elektron
  • ksiazka za dyche
  • praktyczny pan
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Rekordzisci
  • OKO
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • Ryms na Facebook
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Kajtek
  • Przed twoimi urodzinami