"Magiczne tenisówki mojego przyjaciela Percy’ego"
Ulf Stark
ilustr. Magdalena Kucharska
przeł. Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2011
Galeria zdjęć:
Tenisówki Percy'ego wyglądają jak "para podtopionych, zatęchłych szczurów" (cytat z książki). Mówiąc delikatnie nie są najnowsze. A jednak Percy twierdzi, że są magiczne. Można w nich robić rzeczy niemożliwe. Chodzić po równoważni, która bez tenisówek wywoływała w nas paniczny strach. Przeciwstawić się starszemu o dwa lata bratu, który zawsze był górą. Wysadzać przy pomocy petard skrzynki na listy, choć trudno tę "działalność" zaliczyć do czynów chwalebnych.
To wszystko zdarzyło się Ulfowi, gdy dostał od Percy'ego jego znoszone tenisówki w zamian za całą górę podarunków. Ulf nie jest łobuziakiem, a przynajmniej mieści się w normie (powiedzmy, że podglądanie "gołych bab" - to tytuł rozdziału - jest przywilejem młodego wieku:). Do czasu, gdy pozna Percy'ego, który dołączy do tej samej klasy i założy magiczne buty nowego przyjaciela.
Od razu wyjaśnię, że książka nie ma w sobie nic z gatunku fantasy. Chodzi o ten rodzaj magii, który tkwi w naszej głowie. Tenisówki są symbolem wolności, siły drzemiącej w każdym z nas, akceptacji samego siebie. Wolność jest jak wiadomo pięknym darem, choć może być też przekleństwem, gdy nieumiejętnie się z niej korzysta. Niewiele brakuje, by łobuzowanie weszło Ulfowi w krew. Na szczęście chłopiec rozstaje się z tenisówkami, wrzucając je do ognia.
Co czeka Ulfa w kolejnych częściach? Jeszcze tego nie wiemy - dwie kolejne książki oparte na wspomnieniach z dzieciństwa Ulfa Starka dopiero się ukażą. "Magiczne tenisówki..." są napisane z humorem i szczerością właściwą szwedzkiej literaturze. To książka o przyjaźni nie tak oczywistej jak by się wydawało, o pokonywaniu własnych słabości, o chłopięcych rozrywkach, zabawach i inicjacjach.
Czytelnicy, zwłaszcza chłopcy, powinni być wniebowzięci.
Ewa Skibińska
link