Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Mój dom

Autorzy: , dodano Wtorek, 6 marca 2012 | kategoria: Nowości, Patronat Rymsa, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Mój dom"
tekst i ilustr. Delphine Durand
przeł. Marek Puszczewicz
Wydawnictwo Entliczek, 2012


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

?! :)

Tak symbolicznie można określić moją reakcję po kontakcie z książką "Mój dom" Delphine Durand. Do książek dla dzieci nie zaglądałem już od dłuższego czasu, tym większe było moje zaskoczenie, że wciąż mogę znaleźć tam coś dla siebie.

Glucie, Kundzie, Głuptaki, Kiszki, Johny Zgroza oraz mały człowieczek z wiadrem na głowie, który… mam gdzieś jak się nazywa (podobnie jak reszta domowników), to tylko niektórzy ze zwyczajno-niesamowitych bohaterów tej historii. Wszyscy są domownikami zwykłego domu, w którym wyprawiają przedziwne cuda. Właściwie ciężko opisać to słowami, ponieważ książka "unosi się" w oparach absurdu i humoru a’la kabaret Mumio, pomieszanych ze szczyptą groteski oraz postpunkowej abstrakcji, okraszonej czaderskimi ilustracjami, z której każda mogłaby stać się wzorem na t-shirt. Książka jest utrzymana w konwencji komiksu, jednak nie trzyma się jej sztywno. Przed naszymi oczami przelatują różne sceny z życia domowników. Po kilku stronach zaczynają one tworzyć osobne wątki (mój ulubieniec to pan Bławatek szukający kota, którego odnalazł w brzuchu grubego Głuptaka), które dzięki autorce możemy zakończyć według własnych upodobań.

Wydaje mi się, że powinna to być pozycja obowiązkowa dla każdego rodzica, któremu zależy na rozwoju wyobraźni własnej pociechy. Dziecko znajdzie w niej wspaniałe historie, które na pewno nie pozwolą się nudzić. A jeżeli nuda je najdzie, to zawsze można wyczesać żyrafę (pomysł BERENIKI KIEŁBASKI).

Łukasz Czerkowski, wyróżnienie w lutowej (2012) edycji konkursu na recenzję książki dla dzieci

***

"Mój dom nie rzuca na kolana, naprawdę nic specjalnego" - no cóż, trudno zaprzeczyć czytając te słowa wprowadzenia i patrząc na widniejący na okładce maleńki domek na środku czegoś przypominającego pustynię. Ale wystarczy przewrócić kolejną kartkę i...

Z zakamarków, kątów, szuflad, z licznych pokojów i pokoików wychodzą cudaki, stwory i potworki o przezabawnych imionach i ksywkach. Jest wśród nich Kundzia, babcia Fifka, Szymon Salceson, Johnny Zgroza, Śmierdzikula, Potarganiec, cała banda Gluci i inni. Bardziej lub mniej sympatyczni domownicy tego niezwykłego (a jednak:) domu. Każdy oglądający tę książkę z pewnością znajdzie tu swojego faworyta. A oglądać trzeba dość uważnie, ta obrazkowa książka ma bowiem wiele wspólnego z komiksem. Na każdej rozkładówce są sekwencje obrazków, hasłom, napisom i podpisom towarzyszą teksty w dymkach. Ale między następującymi po sobie historyjkami nie ma ciągu przyczynowo-skutkowego. Każda dzieje się oddzielnie, można rzec w oddzielnych pokojach. Mimo to bądźcie czujni, bo na kolejnych stronach rozpoznacie tych samych bohaterów i rozwikłacie ich tajemnice.

W tej książce podglądamy mieszkańców domu w rozmaitych sytuacjach i interakcjach. Z zainteresowaniem śledzimy Pana Bławatka, który rozpaczliwie szuka swojego kota. Z rozbawieniem przyglądamy się metamorfozom Megaohydnej i Maksiszpetnej. Stajemy się znawcami gluci i potworów. Kibicujemy Mustafie próbującemu odzyskać zagubiony, a może ukradziony but. Takich historyjek jest więcej, a pod koniec książki dzieci mogą stać się ich współtwórcami, uzupełniając okienka własnymi rysunkami.

"Mój dom" powinien spodobać się fanom takich książek jak: "Gdzie jest tort?" The Tjong-Khinga, "Gdzie jest moja siostra?" Svena Nordqvista, "Miasteczko Mamoko" Aleksandry i Daniela Mizielińskich. Patrząc na plejadę "potworkowatych" postaci przywołam jeszcze "Magię domowych potworów" (i kolejne części) Stanislava Marijanovica.

Jest zabawnie i jest to zasługa autorki i ilustratorki w jednej osobie Delphine Durand i z pewnością polskiego tłumaczenia także. Zapraszam do domu pełnego bardzo oryginalnych sąsiadów :)

Ewa Skibińska

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • praktyczny pan
  • Ryms na Facebook
  • mama czy ania
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Rekordzisci
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • trzy mam ksiazki
  • Przed twoimi urodzinami
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Kajtek
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • zbuntowany elektron