"Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?"
Markus Majaluoma
przeł. Iwona Kiuru
Wydawnictwo Bona, 2011
Kiedy przyjdzie święty Mikołaj? Ile razy już padło to pytanie z ust dzieci na całym świecie? Trudno zliczyć. Ile cierpliwości trzeba mieć i pomysłów, by odpowiedzieć ciekawskim i bardzo niecierpliwym istotom, na pewno wie to tata Różyczko. Nie ma zmiłuj – od kłopotliwego pytania nie da się wykręcić grabieniem liści, wieszaniem prania czy zawodowymi obowiązkami. Odpowiedź: kiedy spadnie śnieg i zetnie mróz też jest ryzykowna, bo a nuż stanie się to jeszcze w listopadzie? A kalendarz adwentowy z dwudziestoma czterema okienkami pełnymi czekoladek może zostać potraktowany jako zaproszenie do wielkiej uczty. Cóż, życie ojca trójki małych dzieci nie jest łatwe...:)
Ale gdzie w tym wszystkim Mikołaj? Otóż jest i to nie jeden, a trzech! Gdy przybycie prawdziwego Mikołaja po wigilijnej kolacji stoi pod znakiem zapytania, Paweł Różyczko prosi o pomoc niezawodnego sąsiada pana Rurkę. Dodajmy - na mamę liczyć nie można, bo jak zwykle ciężko pracuje (w Wigilię akurat wypadła jej wyjazdowa konferencja). Za to mężczyźni spisują się może nie na medal, ale dzielnie, ratują sytuację przebraniem. W efekcie małego sporu, kto będzie Mikołajem, w domu ląduje jeden po drugim dwóch przebranych świętych – momentalnie rozpoznanych przez dzieci. Przybywa też spóźniony ten właściwy Mikołaj w zaprzęgu reniferów i wtedy zabawa rozkręca się na całego.
Morał z tego prosty: dzieci są nieprzewidywalne, a co dopiero Mikołaje??
Udanej świątecznej lektury!
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: