Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Gałka od łóżka

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 17 października 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Gałka od łóżka"
Mary Norton
ilustr. Jan Marcin Szancer
przeł. Irena Tuwim
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2007

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Mary Norton, brytyjska autorka książki „Gałka od łóżka” (której reprint ukazał się parę lat temu w wydawnictwie Dwie Siostry), niegdysiejsza aktorka angielskich scen teatralnych, zapewne dobra, jeśli nie znakomita odtwórczyni ról dramatycznych, romantycznych czy całkiem humorystycznych pozwoliła mi uwierzyć w to, że przede mną, matką dwóch małych spryciarzy, buntowników z byle powodu, jest jeszcze jakaś zawodowa przyszłość. I choćby dlatego warto „Gałkę od łóżka” przeczytać. Napisała ją bowiem kobieta, która urodziwszy czworo dzieci, porzuciła aktorstwo i zajęła się z sukcesem pisaniem książek dla dzieci. „Gałka...” jest jej debiutem, bardzo interesującym dodajmy. Ale jeśli ta argumentacja Was nie przekonuje, zacznę inaczej.

Nie ma już takich łóżek, w których śpią mali bohaterowie powieści „Gałka od łóżka”, sześcioletni Pawełek, i starsi od niego: Kasia i Karol, ale ich marzenia są nadal aktualne. O przenoszeniu się w czasie, w dowolne miejsce na ziemi, natychmiast, bez wysiłku i przy użyciu magii. Nie ma również mleczarzy rozwożących mleko po domach ani starych panien w stylu panny Price, co akceptują swoją samotność i latają na miotle. Akcja książki dzieje się bowiem w Anglii, w pierwszej połowie XX wieku, w wiejskim domu ciotki, która przyjęła na wakacje troje dzieci. Nic w tym niezwykłego, gdyby nie fakt, że pewnego dnia Kasia, Karol i Pawełek znajdują w ogrodzie sąsiadkę, nauczycielkę pannę Price ze zwichniętą kostką. Okazuje się, że koścista dama ze spiczastym nosem spadła właśnie nie z roweru, a z miotły, co więcej potrafi czarować! I ten fakt zmienia całkowicie sielskie wakacje.

W zamian za milczenie o zamiłowaniu nauczycielki do czarów dzieci otrzymują talizman, gałkę od łóżka, która wkręcona odpowiednio w to łóżko, potrafi przenosić w czasie i przestrzeni. Ale tylko najmłodszy z nich, Pawełek, może uruchomić czar, dlatego w czasie ich niezwykłych podróży wpadają w tarapaty. Mali bohaterowie trafiają zatem... na komisariat policji czy na wyspę ludożerców, a także do domu siedemnastowiecznego adepta czarnej magii, Emeliusza Jonesa. Przy czym, co należy podkreślić, magiczne przygody nie pozostają bez konsekwencji w życiu realnym, a same przygody pełne są sprzecznych emocji. Radość, sympatia, fascynacja mieszają się strachem, wstydem i poczuciem winy. Wizyta na komisariacie nie należy do przyjemnych, podobnie jak bycie złapanym przez tubylców. Chociaż zapewne kąpiele w rajskim jeziorze to niesamowita rozkosz, podobnie jak wycieczka do dawnej Anglii. Na skutek magii dzieci przeżywają wiele niesamowitych przygód, ale ta sama magia powoduje, że są posądzane o zakłócanie porządku, ledwo uchodzą z życiem, a potem zostają odesłane do londyńskiego domu – ciocia nie może zrozumieć, dlaczego dzieci, rankiem, mają całkowicie zmoczone, podarte ubrania i brudną pościel. Ale to nie koniec! Po paru latach, nasi nieco starsi i dojrzalsi bohaterowie wracają na wieś w hrabstwie Bedford, by wraz z panną Price jeszcze raz zakosztować magii. Nie będę zdradzać dalszych szczegółów, nadmienię jedynie, że w skostniałe życie nauczycielki wkradają się nie tylko dzieci, ale także miłość.

Powieść Mary Norton czyta się z przyjemnością i wypiekami na twarzy, co jest również zasługą błyskotliwego przekładu Ireny Tuwim. Przygody Kasi, Pawełka i Karola są niezwykle pasjonujące, także dlatego, że nie są wyprane z prawdziwych emocji, naprawdę można się przy nich uśmiać, ale i przestraszyć. Natomiast z ilustracjami Marcina Szancera, intrygującymi i bogatymi w szczegóły, jest tak, że przedstawiają bohaterów trochę w lepszym świetle. Trudno mi się szczególnie zgodzić z upiększonym wizerunkiem panny Price. Jej niezwykle urodziwa fizjonomia jest w poprzek literackiego opisu kościstej, trochę wiedźmowatej nauczycielki o żółtych zębach. Ale to szczegół :)

Łucja Abalar

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Kajtek
  • trzy mam ksiazki
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • OKO
  • znajdz nas
  • zoo litery
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Ryms na Facebook
  • co sie dzieje
  • ryms w empikach