Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Moja pierwsza księga pojazdów

Autorzy: , dodano Środa, 28 grudnia 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (0-3 lata), Książki dla dzieci (3-5 lat)

"Moja pierwsza księga pojazdów"
Elżbieta Wasiuczyńska
Wydawnictwo Egmont, 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

„Moja pierwsza księga pojazdów” Elżbiety Wasiuczyńskiej to pozycja książkowa dla młodszych czytelników, którzy ledwo nauczyli się chodzić i mówić, a już ciągnie ich do dwóch kółek, czy podróży w nieznane. Polecałabym ją szczególnie chłopcom, chociaż energiczne dziewczynki rozkochane w rozmaitych stworzeniach, od biedronki po psa, kota czy kurę, też znajdą tam coś dla siebie. Jest to również książka dla rodziców chcących rozwijać wyobraźnię, słownictwo i spostrzegawczość swoich latorośli. Dla tych, którzy nie boją się rozmawiać ze swoimi dziećmi, nie są skrępowani zadawanymi przez nie pytaniami oraz pragną spędzać z nimi czas, a nie zawsze wiedzą, jak mądrze to robić.

Tekturowa, szesnastostronicowa księga pojazdów pomyślana została w sposób następujący: na każdej stronie widnieje ilustracja, najpierw perfekcyjnie uszyta z tkaniny bogatej w pasmanteryjne dodatki, a później sfotografowana, przedstawiająca jakiś pojazd będący w ruchu. Kieruje nim zwykle uśmiechnięty zwierzak czy owad. Na górze widzimy nazwę przedstawionego na dole wehikułu, krótki opis sytuacji i pytania, które można zadać dziecku. Są one związane z treścią ilustracji, ale także przenoszą dziecko w świat wyobraźni. Są zaproszeniem do zabaw, łamigłówek wykraczających poza kontekst. Z tego powodu można uznać dziełko Wasiuczyńskiej za odmienne wobec całej masy literatury obrazkowej dla dzieci, która po prostu w swej warstwie językowej opisuje rzeczywistość tam przedstawioną. Proponowane przez autorkę zadania dotyczą różnych obszarów działania. Autorka zachęca do snucia opowieści, do tańca, śpiewania piosenek, stara się pobudzać zdolności pamięciowe, arytmetyczne, teatralne. Odwołuje się do emocji, interesuje się nimi, ich kolorytem, natężeniem i znakiem. Zdaje się, że ambicją autorki było stworzenie książki wielopłaszczyznowej, zachęcającej do poszukiwań zarówno w świecie realnym, jak i wyobrażeniowym. Skłaniają do tego nie tylko pytania, ale może przede wszystkim wyjątkowe ilustracje. Godna podziwu jest technika, jaką obrała sobie Wasiuczyńska. Te wyszywanki są niezwykle bogate w szczegóły, rozmaite ściegi, guziczki i smaczki dla spostrzegawczych. Jest w nich ciepło, łagodność, choć utrzymane są w żywej, pogodnej kolorystyce. Nie zdawałam sobie sprawy, że polar, tkanina typowa dla czapek, szalików i burych wdzianek na jesień, może mieć tak wiele odcieni, że jest tak plastyczna!

Jeśli komuś przypadnie do gustu rzeczona książka, jej rozmiar (dość duża – blisko formatu A4, przez co niezbyt poręczna), sztywne strony z zaokrąglonymi brzegami, patchworkowe ilustracje oraz tekst, może sięgnąć po inne tytuły z tej serii. W wydawnictwie Egmont dostępne są: „Mój pierwszy alfabet” Elżbiety Wasiuczyńskiej oraz „Mój pierwszy atlas świata” - autorstwa Ewy i Pawła Pawlaków. A jeśli zasmakują Państwo wyłącznie w ilustracjach - zapraszam do poznania Pana Kuleczki.

Łucja Abalar

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • mama czy ania
  • Rekordzisci
  • Kajtek
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Przed twoimi urodzinami
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • Ryms na Facebook
  • praktyczny pan
  • trzy mam ksiazki
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa