"Osobliwy Gość i inne utwory"
Edward Gorey
przeł. Michał Rusinek
Wydawnictwo Znak Emotikon, 2011
Znacie Goreya? Amerykańskiego pisarza i ilustratora, twórcę mini-książek, eksperymentującego z ich formą , autora ponad stu tytułów. Mistrza czarnego humoru, purnonsensu i makabry. Niepoprawnego gorszyciela burzącego ład i porządek za pomocą z pozoru klasycznej, czarno-białej ilustracji. Samotnego dziwaka, nałogowego kolekcjonera wszystkiego, miłośnika kotów, właściciela żółtego garbusa. Ten mix faktów biograficznych być może podsyci Waszą ciekawość świeżo wydanym, pierwszym w Polsce zbiorkiem twórczości Edwarda Goreya (1925-2000). Znak zaklasyfikował „Osobliwego Gościa” do literatury dziecięco-młodzieżowej, a ja myślę sobie, że jej prawdziwy smak docenią przede wszystkim dorośli. Choć nie mam nic przeciwko oglądaniu książki przez dzieci, sama bowiem pamiętam swoją niegdysiejszą fascynację „Wesołą gromadką”, zbiorkiem makabrycznych poemacików zilustrowanych przez Bohdana Butenkę.
Gorey często czyni swoimi bohaterami dzieci, ale nie znajdziecie tu słodyczy i różu, lecz historyjki mroczne (jak „Cmentarzyk”, dziecięcy dodajmy), uroczo absurdalne (jak „Zupełne zoo alfabet”), podszyte lekką perwersją (jak „Fatalna pigułka”). Istotne, że rymowanym opowiastkom nie odebrało lekkości tłumaczenie Michała Rusinka.
Popełniono duży grzech zaniedbania nie wydając wcześniej w Polsce książek tego nietuzinkowego artysty. Mogę tylko rzec na koniec: chcemy więcej Goreya!
Ewa Skibińska
link
Zobacz także:
udało się, udało
dodał: kasia klejna, Poniedziałek, 16 stycznia 2012 22:31
oj chcemy!chcemy i to jak! Ciekawa jestem, jaku udało się polskie tłumaczenie?
dodał: Kasia Warpas, Poniedziałek, 16 stycznia 2012 14:03