'Koleżaneczki"
Ewa Nowak
ilustr. Joanna Gwis
Wydawnictwo Egmont, 2011
seria: Księżycowy kamień
Galeria zdjęć:
„Koleżaneczki” to książka mądra, ale i zabawna: o dojrzewaniu, uprzedzeniach, trudnej przyjaźni, rodzinie i różniących się między sobą światach chłopców i dziewczynek. Odkrywamy w niej sekrety dorastających dzieci, poznajemy ich problemy i rozterki. Razem z nimi musimy zmierzyć się z niepokojem, dręczącym dzieci wkraczające w okres dojrzewania. Niewykluczone, że wielu czytelników będzie się utożsamiać z jej bohaterami: dwunastoletnią Iwą i jej młodszym bratem (przedsiębiorczym łobuziakiem).
Iwa ma dwie przyjaciółki, Ankę i Patkę, które razem powinny tworzyć zgraną paczkę. Niestety tak nie jest, ponieważ Anka cały czas intryguje, próbując skłócić dziewczynki. A kiedy obie zaczynają Iwę ignorować i robią wszystko by ją od siebie odseparować, Iwie jest po prostu przykro. Nie rozumie jeszcze motywów takiego postępowania, ale mądra i wyrozumiała mama objaśnia jej zawiłości dziewczyńskiego świata. W przeciwieństwie do nerwowego taty, który bardziej jest zajęty swoją pracą, niż zrozumieniem zmian, jakie zachodzą u jego dorastających dzieci. Którejś nocy Iwa zauważa spadającą gwiazdę i wypowiada życzenie, które się spełnia. Dziewczynka potrafi stać się niewidzialna, chociaż nie do końca może kontrolować swoją dematerializację. Co z tego wyniknie? Na pewno sporo zamieszania, śmiechu, strachu, pojawią się też duchy, nowy kolega z Wietnamu, mały kotek - ale wszystko dobrze się skończy – tyle mogę zdradzić.Do zalet książki zliczam też ilustracje Joanny Gwis: bezpretensjonalne, zabawne, wykonane ciekawą techniką. „Koleżaneczki” czyta się z przyjemnością również dzięki rysunkom, które doskonale harmonizują z treścią. Czasami nakładają się na tekst, ale to zupełnie nie przeszkadza w czytaniu.
Książka ukazała się w serii dla dzieci i młodzieży „Księżycowy kamień”. I taka jak ten kamień jest nowa seria wydawnictwa Egmont. Bowiem talizman ten posiada niezwykłą moc: pomaga rozwijać intuicję, rozwiązywać problemy, sprzyja szczęściu, kształtuje wrażliwość, odkrywa wewnętrzne piękno. Pomaga zauważyć wiele rzeczy, które na co dzień umykają percepcji. A do tego mieni się różnymi kolorami. Podobnie jest z tą książką: razem z jej bohaterami odkrywamy świat, przeżywamy przygody, uczymy się otwartości i szacunku dla odmienności, podążania za głosem intuicji. I co ważne, bohaterem książki może być tak naprawdę każdy z nas – czytelników.
Nie miałam jeszcze w rękach pozostałych pozycji z księżycowej serii, ale już po przeczytaniu „Koleżaneczek” uważam, że jest to wartościowy cykl i warto po niego sięgnąć. I wiek odbiorcy nie ma tu doprawdy żadnego znaczenia.
Magdalena Świtała
link