Kategorie

Audiobooki

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Gęś, śmierć i tulipan

Autorzy: Erlbruch Wolf, dodano Wtorek, 4 października 2011 | kategoria: Studencki HYDE PARK, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla rodziców

"Gęś, śmierć i tulipan"
tekst i ilustr. Wolf Erlbruch
przeł. Łukasz Żebrowski
Wydawnictwo Hokus-Pokus, 2008

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Zamów w sklepie

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.(1)

„Gęś, śmierć i tulipan” – opowieść o życiu

Wiele książek dla dzieci traktuje swoich odbiorców jak głupiutkie stworzonka, którym należy wbić określone wartości do pustych główek. O ile samą chęć nauczania należy uznać za szlachetną, o tyle wybór transmitowanych treści, a także sposób ich podania nierzadko sprawia, że powoli przestaję się dziwić dorosłym, którym nie chce się czytać własnym dzieciom… Niektóre książki (2) - twory są po prostu tandetne i odpychająco nudne! Dlaczego zatem proponujemy maluchom coś nieatrakcyjnego? Dlaczego karmimy je tendencyjnymi opowiastkami? Czy w tych małych główkach naprawdę nic nie ma? Proszę państwa, dzieci zasługują na więcej!

Wolf Erlbruch (3) w książce „Gęś, śmierć i tulipan” czytelnika traktuje poważnie. Zaprasza go do przemyślenia trudnej kwestii, prowokuje do poszukiwań, nakłania do wypełnienia pustej przestrzeni pojawiającej się na kolejnych stronicach wyobraźnią. Maluch staje się refleksyjnym obserwatorem…

Pewnego dnia do gęsi przychodzi śmierć. Dodajmy, że nie jest to przerażająca kostucha, lecz kochana, ciepła śmierć – taka dobra, normalna babunia. Jednocześnie jest ona jednak bezpośrednia, można nawet powiedzieć – bezczelna. Kiedy gęś pyta czy śmierć przyszła ją zabrać, ta wyjaśnia, że jest przy niej od zawsze – „tak na wszelki wypadek”, gdyby coś złego miało się przytrafić. A „o wypadek zadba /przecież/ życie”. Zawsze tak jest.

Przerażona początkowo gęś przywyka do obecności swojej towarzyszki. W końcu nie jest ona aż taka znowu straszna! Proponuje jej więc wspólne nurkowanie. Pierwszy dzień mija spokojnie, co staje się przyczyną entuzjazmu gęsi – przecież już myślała, że umrze!

Drugiego dnia gęś postanawia dowiedzieć się od śmierci, co stanie się potem. Słyszała wszak historie o aniołach i piekle. Niestety – ku jej rozczarowaniu – śmierć nie bardzo zorientowana jest w temacie. Może faktycznie niektóre gęsi zamieniają się w anioły, a inne smażą się w piekle? Ale kto to wszystko wie?

Po krótkiej rozmowie gęś postanawia zrobić coś wyjątkowego – razem ze śmiercią wdrapują się na drzewo i spoglądają na jej ukochany staw. Trochę będzie szkoda się z nim rozstać! Śmierć tłumaczy jednak gęsi, że gdy umrze, to stawu już nie będzie. Przynajmniej dla niej… Pocieszona tymi słowami gęś postanawia zejść na dół, gdyż na drzewie nachodzą ją dziwne myśli. Poza tym nad głowami lata im ten natrętny kruk. Czego on może chcieć?

W podobny sposób mijają kolejne tygodnie aż do dnia, kiedy gęś czuje chłód. Pragnie, by śmierć ją jeszcze troszkę ogrzała, ale nadszedł już ten moment... Śmierć zanosi gęś nad rzekę, ofiarowuje jej czarnego tulipana i delikatnie kładzie ją na wodę, aby popłynęła gdzieś dalej. Dokąd? Śmierci prawie robi się smutno, lecz szybko sobie przypomina, że taka jest kolej losu, że takie jest przecież życie. Ale dokąd popłynęła gęś?...

Czytając książkę nie sposób nie polubić obu jej bohaterek. W dużej mierze dzieje się tak za sprawą genialnych ilustracji – łagodna kreska, stonowane barwy. Wszystko wydaje się być tak naturalne i bliskie! Nawet śmierć ze swoimi ludzkimi uczuciami. Czy ona może przerażać? Chyba nikt nie uwierzy, że zabiła gęś?! To pewnie sprawka tego kruka (4)…

Być może część dorosłych uzna, że temat śmierci jest zbyt trudny dla dziecka. Przecież należy je chronić przed pewnymi kwestiami, by nie burzyć idealnego szczęścia! Trudno z tym polemizować – dziecko żyjące w znakomitej izolacji, całkiem nieświadome drobnych „niedoskonałości” ludzkiej egzystencji może doświadczać doskonałego szczęścia, gdyż duch jego zdolny jest trwać w idealnej niezmienności. Wydaje się jednak, że w stanie tym jest równie szczęśliwe co kamień (5).

Dzieci mają inne wyobrażenie niektórych rzeczy. Czasami zbyt pochopnie stwierdzamy, że coś się dla nich nie nadaje. Osobiście uważam, że bardzo wiele rzeczy właściwie się nadaje, jeśli tylko dorośli są w stanie podjąć wyzwanie i wesprzeć malucha w poszukiwaniach. Muszą oni stać się refleksyjnymi pośrednikami, partnerami w dyskusji. Muszą poświęcić trochę czasu i być gotowi zmierzyć się z pytaniami, na które nie ma niepodważalnych odpowiedzi. Być może wspólna lektura ułatwi także im budowanie świadomości, własnego osądu na temat śmierci. Temat, którego nie sposób unikać w nieskończoność – przecież śmierć jest czymś naturalnym. Można powiedzieć więcej – jest nieodłączną częścią życia (6).

Każde dziecko jest unikatem – posiada własny temperament, własną osobowość i odrębną historię. Dlatego też nie sposób określić ogólnego wieku, w którym należy mu pomóc oswoić temat śmierci. Bliski sercu opiekun na pewno lepiej wyczuje taki moment. Ze swojej strony apeluję o jedno – proszę państwa, szanujmy dzieci!

Małgorzata Zawalich, studentka pedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim. Recenzja powstała jako praca zaliczeniowa w ramach zajęć z „Wiedzy o książce dla dzieci”, prowadzonych przez dr Małgorzatę Cackowską w Instytucie Pedagogiki UG.

przypisy:

1. Wisława Szymborska, "Nic dwa razy".
2. Książka – kategoria, która do czegoś zobowiązuje.
3. Autor tekstu i ilustracji. Myślę, że jego nazwisko może być uważane za gwarancję dobrej jakości książki.
4. Jak czytamy w "Słowniku symboli" pod red. W. Kopalińskiego, kruk jest symbolem m. in. „choroby, zepsucia, śmierci, rozkładu trupiego, złych przeczuć, złej wróżby, diabła”.
5. Por. Leszek Kołakowski, "O szczęściu. Czy Pan Bóg jest szczęśliwy?"
6. Znakomicie oddaje to ostatnia ilustracja książki.

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Książki dla dzieci
  • prywatnik
  • Spacer
  • prywatnik
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • o psie który szukał
  • O małym krecie - Wolf Erlbruch
  • 2-targi-ksiazki-dla-dzieci
  • psie życie
  • rzecz o tym, jak paw wpadł w staw - Wilkoń - Wolny-Hamkało
  • ryms laureatem konkursu papierowy ekran
  • Ryms na Facebook