"Masz prawo"
Borbála Pőcz, Dóra Csányi
ilustr. Tibor Kárpáti
Wydawnictwo Namas, 2011
Galeria zdjęć:
Kiedy dziecko idzie do szkoły, powinno znać nie tylko swoje obowiązki, ale również prawa. Dobrze byłoby, gdyby albo wychowawcy w przedszkolu albo rodzice spróbowali "przerobić" z dzieckiem "Powszechną deklarację praw człowieka", tym bardziej, że są na rynku wydawniczym ilustrowane książki z tekstem owego dokumentu. Bo żyjąc w grupie, chcąc czy nie, stykamy się z różnymi ludźmi, czasem bardzo od nas różnymi, bardziej lub mniej tolerowanymi. Może są w tym kręgu osoby niepełnosprawne. Może pochodzące z biedniejszej niż nasza rodziny. Z dziećmi o tej różnorodności trzeba rozmawiać, by unikać bardzo nieprzyjemnych, szkolnych właśnie sytuacji takich jak: wykluczenie kogoś z grupy czy niedopuszczalnych - a zdarzających się niestety już wśród kilkulatków - aktów przemocy.
"Masz prawo" jest jedną z takich książek, które warto wykorzystać w rozmowach domowych, jak najbardziej również na lekcjach. Jest to przeznaczona dla dzieci uproszczona wersja Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Po kilkustronicowym wprowadzeniu m.in.: jaki jest cel konwencji, co znaczy "mieć prawo", co znaczy "niepełnosprawność", autor wymienia podstawowe i najważniejsze prawa osoby niepełnosprawnej. W istocie są to te same prawa, które dotyczą każdego człowieka i tym samym każdego dziecka. Niektóre paragrafy posiadają kilka zdań komentarza u dołu strony, inne są zrozumiałe i obywają się bez niego, choć można je oczywiście rozwijać w rozmowie.
Zabawne ilustracje Tibora Karpatiego wpuszczają do książki trochę powietrza i równoważą powagę tematu. Po trudnym wydawałoby się terenie oprowadza nas śmieszny, zielony ludzik z czarnymi kitko-uszami. Czasem jeździ na wózku inwalidzkim, innym razem dźwiga szkolny plecak, staje się ofiarą szykan albo jak na okładce nosi z godnością królewską koronę. Myślę, że dzieci doskonale te proste obrazki zinterpretują.
Czytajmy więc o prawach człowieka, rozmawiajmy, tłumaczmy od najmłodszych lat. Nie są one takie oczywiste dla wszystkich, jak by się wydawało.
Ewa Skibińska
link