"Złe sny"
tekst i ilustr. Ola Cieślak
Wydawnictwo Bona, 2011
Galeria zdjęć:
O czym śni Ola Cieślak – zapytam prowokacyjnie, choć wiadomo przecież, że książka jest kreacją. To dzieło autorskie "od a do zet": pomysły, ilustracje, opracowanie graficzne i typograficzne, skład i przygotowanie do druku. Ola Cieślak wymarzyła sobie srebrny tytuł na okładce i jest srebro. Myślę sobie, że takie autorskie dzieło jest dla twórcy jak upragnione dziecko: wychuchane, dopieszczone, wypielęgnowane.
Więc o czym są "Złe sny"? To dowcipne, inteligentne, absurdalne zabawy słowno-graficzne. Tytuł to początek zdania, dalej odpowiedzi są w konwencji "o tym i tamtym" np. "o tapecie chorej na różyczkę", "o kobiecie, która codziennie prowadziła swoją córkę do krawcowej, bo mała strasznie się darła", "o kawalerze, który tak bardzo bał się ulokować swoje uczucia, że do dziś trzyma je w skarpecie na dnie szuflady". Skojarzenia, gry słów, podteksty są świeże i zabawne. Tworzą całość z ilustracjami – charakterystycznymi dla tej artystki rysunkami i kolażami.
Można powiedzieć, że jest to książka dla tzw. czytelnika wyrobionego artystycznie. Dorosłego, bo taki najlepiej zrozumie gry słowne, i trafią doń wszystkie smaczki graficzne, także te o odcieniu lekko erotycznym. Ale też nie ma w "Złych snach" niczego, przed czym należałoby zasłonić oczy dziecku.
Polecam więc wszystkim śniącym złe i dobre sny, miłośnikom talentu Oli Cieślak i tym, którzy zastanawiają się, co podarować ukochanej/ukochanemu na prezent:)
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: