Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 3 października 2011 | kategoria: Nowości, Patronat Rymsa, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór"
Jarosław Mikołajewski
ilustr. Dorota Łoskot-Cichocka
oprac. graf. Dorota Nowacka
Wydawnictwo Egmont, 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Jesień w naturalny sposób nas wycisza, spowalnia, wprowadza w nastrój refleksji, wywołuje z zapomnianych kątów nostalgię. Czynią to także niektóre książki. "Kiedy kiedyś..." jest jedną z nich. I nieważne, ile czytelnik ma lat, pięć czy trzydzieści pięć – każdy zaduma się na swój sposób nad życiem, starością i śmiercią, obecnymi w tej książce.

O tym, że dzieci o śmierci wiedzieć powinny, nie trzeba już przekonywać czytelników „Rymsa”. Śmierć to przecież część życia, ostatni jego etap, dla niektórych po prostu ciąg dalszy bytowania w innym wymiarze.

Jarosław Mikołajewski i Dorota Łoskot-Cichocka opowiedzieli o tym momencie ludzkiego życia, o starości i odchodzeniu dosłownie, ale też poetycko. Można przecież pokazać i opisać fizyczne zmiany wywołane chorobą: wypadanie włosów, drżenie rąk, zapominanie. Małą Kasię trochę dziwią, trochę niepokoją zmiany w starszym sąsiedzie panu Janie. Ale od czego są wyobraźnia i żart, które wykorzystuje pan Jan w rozmowach z Kasią (dla niej to tytułowy Panjan). Sąsiad przygotowuje Kasię do momentu, „kiedy kiedyś nie będzie siedział na ławce i karmił gołębi”. Opowiada dziewczynce o tajemniczym Pangórze, z którym zaprzyjaźnił się, gdy był mały. I o ponownym spotkaniu z przyjacielem i wyprawie na dalekie wyspy.

Wiemy, z kim tak naprawdę spotka się pan Jan. Ale słowo „śmierć” nie pada. Dosłowność w pewnym momencie przechodzi w metaforę, baśń. Śmierć jest w tej książce podróżą, jest pożegnaniem, na pewno nie nagłą utratą.

Ołówkowe rysunki i zaledwie kilkukolorowe kolaże Doroty Łoskot-Cichockiej dorównują spokojem i metaforycznością tekstowi. Formatem "Kiedy kiedyś..." przypomina książki "Gęś, śmierć i tulipan", "Dym". Duże książki o ważnych sprawach.

Ewa Skibińska

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • trzy mam ksiazki
  • praktyczny pan
  • mama czy ania
  • Kajtek
  • Przed twoimi urodzinami
  • Ryms na Facebook
  • Rekordzisci
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zbuntowany elektron
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • ryms w empikach
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zoo litery
  • OKO
  • ksiazka za dyche