Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Trzej zbójcy

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Trzej zbójcy"
Tomi Ungerer
przeł. Michał Rusinek
Wydawnictwo Format, 2009

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Słodkie łajdaki?

Tomi Ungerer prezentuje nam swoich trzech dziwnych kompanów. Są trochę niebezpieczni, a spod ich wielkich kapeluszy spoglądają na nas ich małe, kaprawe oczka. Trudno powiedzieć, co się kłębi pod nakryciami głów trzech zbójców. Czy to wielkie dobro i chęć nawrócenia się na dobrą drogę, czy może jednak jest w tym wszystkim coś z blefu. Ja osobiście mam pewne wątpliwości.

Zostałem porwany i miałem okazję przyjrzeć się zbójcom dość dokładnie. Siedziałem w kącie. Chyba zapomnieli o mojej obecności, więc nie musiałem się obawiać, że zachowują się w ten sposób tylko przy mnie. A jak się właściwie zachowywali? Z początku źle, ale gdy poznali Tiffany, wszystko odmieniło się diametralnie. Tak diametralnie, że aż trudno mi w to wszystko uwierzyć. Zrobiliby dla niej wszystko. Zresztą nie tylko dla niej! Czy do takiego wielkiej przemiany wystarczy jedno małe pytanie zadane przez dziewczynkę, którą ledwo znają?

Mimo że historia zbójców jest o przemianie z plugawych zbirów w wybawicieli, jest w niej coś z fałszu. Kompletne odwrócenie charakteru jak pstryknięcie palcami? Ot tak? Oczywiście, dobrze jest wierzyć w coś takiego, historia jednak jest krótka, a bohaterowie ledwo naszkicowani, przez co trudno w to uwierzyć. O zbójcach nie wiemy nic, poza tym jakiej techniki używali, by napadać, a o Tiffany wiemy tylko tyle, że ma złą ciotkę. Osobiście uważam, że to trochę za mało, by jakikolwiek czytelnik zrozumiał postaci i poczuł z nimi jakąś więź. Cały czas zastanawia mnie też, dlaczego Tiffany uważała, że ciotka jest "zła". A co, jeżeli Tiffany po prostu nie rozumiała, że ciocia chce jej dobra? Ale to już chyba tylko moje gdybanie i pewnie wykracza poza treść książki.

Ale może coś za tym wszystkim się kryje? Może chodzi o to, by nawet najmłodsze czteroletnie dzieci zrozumiały fakt, że można się zmienić? A może o to, że jedno pytanie dziecka może zmienić charakter człowieka? Z jednej strony pewnie tak, ale z drugiej...

A co z wyglądem trzech zbójców? Wszystko zdaje się czytelne i przejrzyste. Właściwie to tak proste, jak sama historia. Nie znajdziemy tutaj detali, z ilustracji nie dowiemy się wiele więcej, ponad to, co mówi sam tekst. Trochę szkoda, ale z drugiej strony może o prostotę naszym zbójcom chodziło? Może na tym polega ich taktyka? Może chcą, by od razu wiedziano kim są, bez wątpliwości i rozpraszających ozdóbek?

Jeżeli chodzi o format "Trzech Zbójców", to jest to całkiem duża książka. Ma twardą okładkę, co także się liczy. Wygląda na wytrzymałą. Nie jestem jednak pewien, czy to wszystko rekompensuje formę zbójeckiej opowieści.

Historia jest według mnie trochę za prosta i mało barwna. Można ją streścić w jednym zdaniu, a wszystko jest jedynie minimalnie nakreślone. Samo zakończenie pozostawia wrażenie, jakby czegoś w tym wszystkim brakowało. Jakby przemiana trzech groźnych typów spod ciemnej gwiazdy była "ot tak sobie". Przemiany nigdy nie są takie proste, zawsze trwają pewien czas, wymagają pracy. Tutaj się tego nie odczuwa.

Co jest atutem tej książki? Może prostota, o ile tego właśnie w książkach szukamy. Z pewnością podejmuje trudny temat, ale chyba nie do końca sobie z nim radzi. Przyznam się, że trochę się na "Zbójcach" zawiodłem, bo sądziłem, że historia będzie bardziej zadziorna i mniej przypominająca streszczenie historii z morałem. Pomysł ma potencjał, ale brak tu odpowiedniego doprawienia.

Więc komu poleciłbym historię o dobrych łajdakach? Najmłodszym, bo nie będą mieli problemów z mnogością detali w historii. Z drugiej jednak strony istnieją inne książki o przemianie - tu przychodzi mi do głowy pewien kot co "mruży ślepia złote", który jest dowodem, że zmianę ze złego na dobre można zaprezentować w ciekawszy sposób.

Piotr Prósinowski, student pedagogiki: wczesnej edukacji z językiem angielskim na Uniwersytecie Gdańskim. Przyszły nauczyciel, "zapaleniec pisarski", wielbiciel wszelkiego rodzaju sztuki. Kiedyś niezwykle nie lubił pisać, ale wygląda na to, że ludzie się zmieniają...

 ***

Opowieść o tym, jak twarde zbójnickie serca miękną pod wpływem małej dziewczynki - czy to tylko bajka czy możliwa wersja z życia wzięta? My, dorośli chcielibyśmy wierzyć (chociaż rzeczywistość pokazuje co innego) w takie nawrócenia, które przecież się zdarzają. Dzieciom zapewne będzie łatwiej. Tomi Ungerer w prostej historii pokazał, że zło przegrywa z dobrem, które uosabia niewinność małej Tiffany. Mała dziewczynka ma na zbójców ogromny wpływ (może to bajkowy czar?), tak ogromny, że rozdają zdobyte łupy biednym dzieciom. 

Nastrój trochę groźny, trochę śmieszny tkwi nie tylko w słowie, ale i w ilustracji. Furorę wśród małych koneserów dobrych książek robią zwłaszcza kapelusze zbójców, które doskonale wyglądają nie tylko na głowach, ale i na domach, zamienione w dachy...
(E.S.)

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Jano i Wito baner
  • OKO
  • liczby i kolory
  • ryms w empikach
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron
  • Ryms na Facebook
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • maly atlas ptakow