"Biegnij dynio, biegnij"
Eva Mejuto
ilustr. André Letria
przeł. Beata Haniec
Wydawnictwo Tako, 2011
kolekcja OQO
Galeria zdjęć:
Jesienią lubię kolor pomarańczowy. I kupuję dynię na pyszną, gęstą zupę. Dziś w roli apetycznego dania książka "Biegnij dynio, biegnij" z kolekcji OQO wydawnictwa Tako.
Ta historia powstała na podstawie tradycyjnego opowiadania portugalskiego. Opowiastka jest prościutka: babcia dostaje zaproszenie na ślub wnuczki. Na swej drodze staruszka spotyka kolejno: groźnego wilka, niedźwiedzia i lwa. Zwierzęta chcą ją zjeść, ale babcia kusi: "Idę na wesele wnuczki. Gdy wrócę, będę grubsza!". Przerażona opowiada pannie młodej o swoich niewesołych przygodach. A wnuczka wpada na świetny pomysł: zrywa w ogrodzie największą dynię, wycina drzwiczki i zaprasza babcię do środka! Napotkanym drapieżnikom dynia-staruszka śpiewa (na ludową nutę zapewne:):
Hej, dana, dana,
nie widzialam pani, nie widziałam pana,
ani staruszka, ani staruszki.
Biegnij dynio, biegnij,
trzymaj się swej dróżki!
Zwierzęta stoją osłupiałe, a babcia bezpieczna dociera do domu. Nie ma jak działać z zaskoczenia!
Podobnie jak pozostałe książki OQO i ta jest malarska. Sporo tu humoru w samym obrazie: babcia uśmiecha się do nas niekompletną szczęką i nieco zezuje, zwierzaki stoją naburmuszone, gdy "kąsek" wymyka się im z łap. A na wyklejce cała plejada dyń: uśmiechniętych, zdziwionych, smutnych - każdy może wybrać własną minę pasującą do dnia:)
Ewa Skibińska
link
Zobacz także:
Miło, że się podoba:) Pozdrawiam!
dodał: Ewa Skibińska, Piątek, 28 października 2011 10:03
Ale wspaniała jesienna recenzja, pani Ewo, a miałam wrażenie, że brak książek jesiennych w tym roku, a tu proszę jaka zachęta, liście lecą z drzew, wydrążone dynie szczerzą zęby, jest i pomarańczowa, dyniowa książka:))
dodał: Agnieszka Alichnowicz, Czwartek, 27 października 2011 23:09