"Po rozum do głowy"
Autor: Wojciech Witkowski
Ilustrator: Aneta Krella-Moch
Wydawnictwo BIS, 2011
Kózka Anime wraz ze swoją przyjaciółką, owieczką Anibe po latach beztroskiej zabawy trafiają do szkoły. A tam nauczyciel – z ilustracji wygląda na owada o dużych skrzydełkach i okrągłych okularach - stara się im przekazać niezbędną w życiu małych zwierzątek wiedzę. Jaka to wiedza mianowicie? Po pierwsze: jakich zwierząt należy się wystrzegać, dalej: które zioła dobre na ból brzucha, a które na swędzenie za uchem oraz co zrobić, jeśli napotka się czterolistna koniczynę. Zjeść? Jednak nauka ta nie jest interesująca dla naszych bohaterek, które zamiast grzecznie słuchać nauczyciela w najlepszym razie gapią się na przelatujące ptaki. Za swoje niesforne zachowanie zostają wyrzucone ze szkoły z poleceniem, by wróciły, jak nabiorą rozumu. Anime i Anibe postanawiają dociec, czym jest rozum oraz gdzie go zdobyć. Z tym pytaniem udają się do małych i dużych zwierząt domowych. Nagabują też królika, kota czy myszy. W końcu trafiają na wilka, który odpowiada im na tyle szczerze, że...
Domyślacie się co było dalej? A jeśli nie, sięgnijcie po powiastkę Wojciecha Witkowskiego "Po rozum do głowy", by dowiedzieć się więcej o losach koźlątka i jagniątka. Czy bohaterki nabrały rozumu i wróciły do szkoły, czy też schrupał je wilk? Jaką mądrość ma do przekazania rzeka? Odpowiedzi szukajcie w książce.
Twórca słynnej postaci pirata Rabarbara proponuje czytelnikom za pośrednictwem Wydawnictwa BIS zabawną, świetnie napisaną i poprawnie zilustrowaną powiastkę o zgubnych skutkach bycia niegrzecznym, nierozumnym, beztroskim, nieuważnym, dziecinnym. Ale także o tym, że w szkole nie nabiera się rozumu, a lęku przed otaczającym światem. Że najlepiej podarować sobie obowiązek szkolny, bo doświadczenie życiowe uczy więcej niż niejeden nauczyciel. Chyba że źle zrozumiałam?
Czytałam starszemu synowi tę z założenia dydaktyczną książeczkę dwa razy, by poznać jego opinię, przekonać się jak on ją odbiera, szczególnie, że jest podobny wiekowo do zwierzęcych bohaterek. Niechętnie dzielił się wrażeniami. Zapytałam go w końcu, czym jest w takim razie rozum. Sławek rezolutnie odpowiedział, że rozum to mają dorośli, a dzieciom takim jak on, rozum się tylko przytrafia. Ot co!
Łucja Abalar
link