Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Nightmare Hour

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 11 lipca 2011 | kategoria: Obce strony, Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Nightmare Hour"
Robert Lawrence Stine
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers/A Parachute Press Book, 1999


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Z okładki patrzą na czytelnika fosforyzujące, holograficzne oczy, szczerzy zęby jakaś upiorna twarz. Nie ulega wątpliwościom, że zawartość książki będzie równie koszmarna. „Nightmare Hour” to zbiór dziesięciu opowiadań, prezentujących różne oblicza strachu: od jeżącego włosy na głowie („I’m not Martin”) po nieco mniej przerażające („Make me a witch”). Opowiadania są krótkie, z zaskakującą (zazwyczaj) puentą. Wszystkie są opatrzone krótkim wstępem, w którym autor wyjaśnia skąd czerpał pomysł na tekst oraz czarno-białą ilustracją. A każdą z nich wykonał inny rysownik. Opowiadania czyta się dość szybko, nie tylko z racji krótkiego formatu i dużej czcionki, ale i ze względu na język. Aczkolwiek w noweli o czarnej masce jest trochę trudniejszych słówek, jak chociażby te dotyczące elementów staroświeckiej garderoby. Jest to więc idealna lektura na wakacje, ale tylko dla tych czytelników, którzy lubią się bać. I dla tych, którzy lubią horrory – jest to specyficzny gatunek, za którym się albo się przepada, albo się go nie cierpi. Dla wielbicieli różnorakich potworności autor przygotował kolejny tom opowiadań, zatytułowany „The Haunting Hour”.

Pisarz nie na darmo nazywany jest Stephenem Kingiem dziecięcej literatury i coś w tym jest. Z ciekawości przejrzałam pewne forum, gdzie nieco starsi już czytelnicy wymieniali się opiniami na temat opowiadań grozy R.L. Stine’a. Większość czytała je jeszcze w zamierzchłych czasach szkoły podstawowej i wspominała z nostalgią. Co ciekawe, te historie miały większy urok dla dziecięcych czytelników, natomiast dorośli już drugi raz by po nie nie sięgnęli. A przynajmniej nie wszyscy. Dorosłemu te opowiadania mogą się wydać nieco naiwne, a w każdym bądź razie już nie tak przerażające, a nawet całkiem zabawne. Z wiekiem zmienia się percepcja, ale niektórzy nawet jako dorośli nie przestają drżeć ze strachu na widok klauna…

O autorze:

Robert Lawrence Stine (ur. 1943 r. w Ohio) uważa, że ma świetną pracę, bo może bezkarnie straszyć czytelników, którzy go za to właśnie lubią. Jego książki są czytane na całym niemal świecie, a jest co czytać, bo napisał ich ponad 300. Sprzedał nieco więcej, bo przeszło 350 milionów egzemplarzy. Uczyniło go to jednym z najlepiej sprzedających się autorów dla dzieci w historii. Straszne historie zaczął czytywać w wieku 8 lat, a rok później uznał, że bycie pisarzem jest jego powołaniem. Kiedy miał 9 lat znalazł na strychu starą maszynę do pisania. I był to moment przełomowy, bo zaraz zabrał ją do swojego pokoju, by móc pisać różne historyjki. W międzyczasie toczył boje z mamą, która usilnie starała się wypchnąć go na podwórko. W Polsce R.L. Stine znany jest przede wszystkim jako autor serii “Ulica strachu”. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową pisarza (http://rlstine.com), gdzie jest mnóstwo informacji o strachach, nowych książkach Stine’a, rodzinnych zdjęć i tym podobnych rzeczy. A dla tych bardziej dociekliwych pisarz przygotował autobiografię: „It Came From Ohio”.

Magdalena Świtała

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • co sie dzieje
  • OKO
  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • z duchem do teatru
  • trzy mam ksiazki
  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • ryms w empikach
  • Kajtek
  • znajdz nas
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron