Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Złoty lis

Autorzy: , dodano Środa, 15 czerwca 2011 | kategoria: Z archiwum słonia, Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Złoty lis"
Jerzy Andrzejewski
ilustr. Jacek Tybur
Wydawnictwo GLOB, 1987


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Pewnego październikowego, zalanego deszczem dnia, w pokoju Łukasza niespodziewanie zjawia się lis. Jest to zwierzę dość niezwykłe, ponieważ jego futro emanuje piękną, złotawą poświatą. Lis znajduje schronienie w szafie z ubraniami, gdzie Łukasz często go odwiedza, od czasu do czasu z nim rozmawiając. Chłopiec tak się cieszy z wizyty niespodziewanego gościa, że postanawia podzielić się tą wiadomością ze starszym bratem Grześkiem. Ten jednak nie daje wiary opowiadaniu młodszego brata, a nawet go wyśmiewa. Łukasz dzieli się też swoim sekretem z Emilką - koleżanką z przedszkola. Jednak próba pokazania jej lisa kończy się niefortunnie, a dziewczynka nie jest w stanie go zobaczyć.

Podobnie jest z dorosłymi. Chłopiec odnosi wrażenie, że wszyscy domownicy zachowują się tak, jakby złotego lisa kiedyś jednak widzieli, ale nie chcieli się do tego faktu przyznać. Tak jakby wstydem było posiadanie bujnej, niczym nie ograniczonej wyobraźni. Opowieści Łukasza stają się dla dorosłych powodem do niepokoju. Z jednej strony mają mu za złe, że zmyśla, ale z drugiej strony rodzice przypominają sobie, że jako dzieci też przecież fantazjowali. Najbardziej zdaje się rozumieć chłopca mama. Uważa, że dorośli nie mają prawa odbierać dzieciom przywileju fantazjowania. Natomiast ojciec to konformista twardo stąpający po ziemi. Według niego takie marzenia mogą być przyczyną późniejszych problemów Łukasza w dorosłym życiu. Jeśli chłopiec będzie w widoczny sposób wyróżniał się na tle społeczeństwa (i tym samym odstawał od ogółu), czeka go ciężki żywot. Dla własnego dobra powinien jak najszybciej zapomnieć o złotym lisie. Ojciec jest zmęczony życiem, pewnie przez panujący wówczas ustrój (wygląda na to, że autor puszcza do czytelnika oko). Tata Łukasza przyznaje się, że wolałby, aby jego syn był po prostu przeciętny. Ale z tą teorią nie zgadza się mama chłopca. Aczkolwiek dorośli też czasami co innego mówią, a co innego myślą… W końcu aby chronić lisa i świat swoich fantazji, Łukasz zaczyna zachowywać się tak, jakby nic się nie stało, jakby ta kraina szczęśliwości nigdy nie istniała. Chłopiec boi się, że pewnego dnia lis po prostu odejdzie. To będzie jak zatrzaśnięcie drzwi do krainy fantazji. Czy tak się stanie? W co w końcu uwierzy sześcioletni chłopiec?

Można tę książkę odbierać jako współczesną baśń o niezwykłej przyjaźni, a skojarzenie z „Małym księciem” nasuwa się samo. Złoty lis może być metaforą dzieciństwa i tego, co w nim najlepsze – nieokiełznanej fantazji. Może też być tajemniczym przyjacielem, niewidocznym dla postronnych, którego chyba większość czytelników w dzieciństwie posiadała. W książce zderzają się dwa światy: dzieci i dorosłych. Ci ostatni próbują wtłoczyć dzieci w sztywne ramy wychowania, ograniczyć ich nieskrępowaną wolność i przede wszystkim wyobraźnię. Tak jakby dziecko nie miało prawa głosu, a dorośli najlepiej wiedzieli, co dla małego człowieka jest najlepsze. Nie podoba mi się natomiast upolitycznianie historii dla dzieci - na szczęście są to tylko wzmianki - na przykład tata biorący udział w zebraniach Frontu Narodowego, źli bogacze czyli kapitaliści, przodująca wieś spółdzielcza, brzydki kułak, w rozmowie chłopca z Emilką pojawia się Moskwa, jawiąca się jako miasto największe na świecie, jest i większego kalibru przekleństwo. Rodzina Łukasza mieszka w Warszawie, więc mamy szczegółowe opisy miasta, ulic i zakamarków oraz charakterystycznych budowli.

Autora „Złotego lisa” - Jerzego Andrzejewskiego - doskonale znają starsi czytelnicy, chociażby z lektur szkolnych czy książek takich jak „Ciemności kryją ziemię”, „Bramy raju”, „Popiół i diament”, „Idzie skacząc po górach”. Książkę o złotym lisie pisarz dedykował Łukaszowi Abgarowiczowi. Ciekawe, na kogo ów chłopiec wyrósł? Stronę graficzną opracował Jacek Tybur (ur. 1959 r. w Kluczborku). Ilustracje to monochromatyczne surrealistyczne rysunki. Wynurzają się z nich płynące w powietrzu szafy albo drabina, wszystkie elementy wyglądają jak dekoracja wyjęta z jakiegoś snu. Oprócz „Złotego lisa” Tybur zilustrował m.in. „Czarnego łabędzia” Rafaela Sabatini, „Baśń o korsarzu Palemonie” Jana Brzechwy.

Jaki z tej bajki płynie morał? Może taki, że nie powinniśmy dzieciom odmawiać prawa do korzystania z wyobraźni. Trzeba pozwolić im być sobą, nawet za cenę uznania ich później za ekscentrycznych dorosłych. Jak mówią słowa piosenki: „(…) bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego…”.

Magdalena Świtała

link

Przepiękna książka, którą odkryłam będąc już dorosłą osobą.

dodał: Anuszka, Środa, 15 czerwca 2011 15:20

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • liczby i kolory
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Przed twoimi urodzinami
  • ryms w empikach
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Ryms na Facebook
  • zbuntowany elektron
  • Jano i Wito baner
  • OKO
  • maly atlas ptakow