Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Kruszek i Jagusia

Autorzy: , dodano Środa, 1 czerwca 2011 | kategoria: Studencki HYDE PARK, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Kruszek i Jagusia"
Elżbieta
przeł. Danuta Doboszowa
Wydawnictwo Endo, 1999

« wróć na stronę listy informacji o książkach

"Kruszek i Jagusia" to książka autorstwa francuskiej pisarki polskiego pochodzenia o pseudonimie Elżbieta. Porusza jakże istotny i ważny, a zarazem trudny temat wojny. Kruszek, tytułowy bohater książeczki, przez całe dnie bawi się ze swoją najlepszą przyjaciółką, sympatią Jagusią. Ich dziecięcy świat jest piękny i kolorowy. Pełno w nim śmiechu i zabawy, lecz ten sielankowy nastrój burzy wiadomość taty Kruszka: „Zła nowina! Zbliża się wojna”.

Od tego momentu już nic nie jest tak, jak dawniej. Tatuś żegna się i wychodzi na wojnę, zapewnia: "Wrócę niedługo”. Nazajutrz, jak co dzień, Kruszek chce pójść nad strumień pobawić się z Jagusią, lecz wokół domu malec zauważa kolczasty żywopłot. Poprzednio dwoje przyjaciół dzielił jedynie wąski strumyczek, który łatwo można było pokonać, teraz perspektywa kolczastego, wysokiego, drucianego żywopłotu była przerażająca. W głowie małego króliczka zaczęły kotłować się myśli, te zaś rodziły pytania. Mama wybiegając w przód tłumaczyła: "To jest po to, aby nikt nie mógł do nas przyjść". „Nawet Jagusia?"- zapytał Kruszek. Odpowiedź była szokująca: "Pst! Nie można więcej mówić o Jagusi, to jest zakazane". W tym momencie malec poczuł jakby cały świat spadł mu na głowę. Nie mógł pojąć, dlaczego wszystko, co do tej pory wydawało się normalne, nagle się zmieniło, skończyło.

Z bezsilności malec zaczął krzyczeć, wyrywać się i pełen żalu, a zarazem bojowego nastawienia powiedział: „Gdzie jest wojna? Powiem jej, żeby zabrała kolczasty żywopłot. Powiem jej, żeby sobie poszła!”. Kruszek czuł się jak mały nic nie znaczący króliczek, tak bezradny, że instynkt i sytuacja w jakiej się znajdował pozwalała mu tylko wykrzyczeć swój ból. Kruszek widział do czego doprowadziła wojna, poczuł czym jest: "Była duża. Nikogo nie słuchała. Przychodziła i odchodziła. Czyniła wielki hałas… Niszczyła wszystko…”. Kruszek powoli zaczął się przyzwyczajać do nowej rzeczywistości, gdy nagle nastała cisza, jakiej dawno nikt nie słyszał. Tego też dnia tatuś wrócił z wojny, nie wyglądał jak dawniej, zanim wyszedł. Był blady, siny i poturbowany, ale za to przekazał drżącym i zmęczonym głosem dobrą wiadomość: „Wojna jest skończona!”. Po tych słowach malec odetchnął z ulgą, myśląc, że teraz wszystko wróci do normy. Zdziwił się widząc w dalszym ciągu kolczasty żywopłot i z wyrzutami w słowach powiedział: "To nieprawda! Wojna nie umarła! Dlaczego jej nie zabiłeś?”. Wtedy tata wziął syna na kolana i starał się wytłumaczyć, że wojny nie da się zabić, jest potężniejsza niż śmierć, nikt z nas nie ma nad nią władzy, ona tylko zasypia i wtedy trzeba uważać, żeby jej nie zbudzić. Kruszek pomyślał o tym, co tata usiłował mu powiedzieć i zaraz przypomniał sobie codzienne zabawy z Jagusią, śmiali się, krzyczeli, śpiewali, hulali. Przez chwilę Kruszek miał wyrzuty sumienia, że to on obudził wojnę bawiąc się z Jagusią, lecz tata stanowczo powiedział: "Dzieci są zbyt małe, by móc obudzić wojnę.” Kruszek stracił już resztki nadziei, nic już nie będzie takie jak dawniej. Raz jeszcze wyszedł na łąkę obudzić wspomnienia związane z beztroskim dzieciństwem, gdy nagle usłyszał głos Jagusi, która go woła. Kruszek nie mógł uwierzyć własnym uszom i oczom, kiedy przy kolczastym żywopłocie zobaczył swoją przyjaciółkę. „ Jagusia zrobiła małą dziurkę w żywopłocie i przeprawiła się do Kruszka przez strumień”.

Porywająca historia małego króliczka o imieniu Kruszek w sposób metaforyczny, a zarazem realny przedstawia problem wojny. Wojna nie jest jednak jedynym tematem. Książka pokazuje również prawdziwą przyjaźń, której nie rozdzielił nawet kłujący, wojenny żywopłot. Ból i cierpienie w książeczce są ukazane metaforycznie. Zarówno cierpienie związane z odejściem taty, jak również zerwanie rzeczywistości beztroskiego dzieciństwa, jak i ból fizyczny pokazany plastycznie przez obrazek taty - wojennego inwalidy. Autorka „Kruszka i Jagusi” zrezygnowała z baśniowej poetyki (poza wykorzystaniem upersonifikowanych sylwetek królików), co zaskutkowało zwiększeniem realizmu opowieści.

Palące się domy, ciała królików leżące na polu bitwy, najeźdźca z mieczem w ręku, kolczaste żywopłoty, wojenny inwalida - tatuś Kruszka, to wszystko nie jest baśniowe, lecz realne, bliskie nam w dzisiejszych czasach. To prawda płynąca nie z tekstu, lecz z obrazków zamieszczonych w książeczce. Książka w delikatny a zarazem wymowny sposób ukazuje toczącą się wojnę, jej przyczyny i skutki.

Ilustracje zawarte w książce są umieszczone obok tekstu, w ten sposób mały czytelnik nie jest rozkojarzony, skupia się na tekście a obrazek pobudza jego dziecięcą wyobraźnię. Często ilustracja pomaga zrozumieć tekst czytany przez dorosłego. Proste kształty, gruba niedokładna kreska dają wyobrażenie, że ilustracja została wykonana przez dziecko. W ten sposób autorka książki chciała uzyskać efekt większego zainteresowania dziecka obrazkiem. Ważnym elementem każdej ilustracji zawartej w „ Kruszku i Jagusi” jest to, że dziecko widzi tylko to, co wysuwa się na pierwszy plan, a więc rzecz najistotniejszą. Reszta jest ukryta, oddalona, więc nie przyciąga uwagi, a co za tym idzie, nie rozprasza uwagi dziecka. Kolory ilustracji są odpowiednio dobrane, kiedy tekst jest przyjemny ilustracje są w jaskrawych, pastelowych kolorach. Jeżeli autorka przechodzi do tekstu, który porusza problematykę wojny, bólu, cierpienia, używa grubej ciemnej kreski, kolory są ciemne i mocne. W ten sposób dziecko lepiej radzi sobie z dostrzeganiem różnic w nastroju danego fragmentu.

Dzisiejsze książki dla dzieci są przekłamane, wyimaginowane, bzdurne, bezmyślnie pisane, jakby nie miały większego znaczenia, że odbiorcą ma być głównie dziecko. Elżbieta, autorka książeczki „Kruszek i Jagusia” nie boi się reakcji ludzi. Wojna została upersonifikowana, co sprzyja lepszemu zrozumieniu jej mechanizmów. W sposób wybitny, przemyślany i profesjonalny ukazała całą prawdę o wojnie. Unika kłamstwa, nie boi się trudnych tematów, lecz stara się przed najmłodszym czytelnikiem ukazać całą istotę rzeczy, w czym pomagają zarówno zawarte ilustracje jak i treść. Książeczka ta nie jest łatwą lekturą, zwłaszcza dla najmłodszego czytelnika. Nie pokocha jej on, nie wzbudzi śmiechu, wręcz przeciwnie może przygnieść swoją treścią niejednego dorosłego. Po przeczytaniu rodzić się będą pytania, tak jak u Kruszka. Dziecko zacznie myśleć, porównywać, odkrywać prawdę, zadawać trudne pytania, a przez mądre przemyślane odpowiedzi uczyć się. Właśnie taki efekt chciała autorka uzyskać w życiu każdego dziecka. Książka ma za zadanie pobudzić wyobraźnię, a przez to nieposkromioną ciekawość w dziecku. Dziecko za pomocą książeczki i dorosłego, który jest niezbędny, samo ma poznać i zrozumieć trudny temat wojny.

Przejdę teraz do drugiego może bardziej przyjemnego tematu, który pokazany jest na samym początku książeczki. Już od pierwszej strony mały czytelnik zauważa, że Kruszka i Jagusię łączy coś niesamowitego. Wspólna zabawa, radość, marzenia, plany związane z wspólną przyszłością dają obraz pięknej przyjaźni. To właśnie prawdziwy przyjaciel zamienia smutek w radość. Tak też było u Kruszka, kiedy nie mógł spotykać się z Jagusią wciąż odczuwał brak bliskiej mu osoby, trudniej było mu zrozumieć i przyzwyczaić do nowej sytuacji. Jednak Jagusia znalazła sposób, by spotkać się z przyjacielem: "Zrobiła małą dziurkę w żywopłocie i przeprawiła się do Kruszka przez strumień”. W obliczu zagrożenia, niebezpieczeństwa i poważnych konsekwencji przyjaźń wygrała. Jagusia czuła, że muszą być razem, ponieważ razem łatwej jest znieść przeciwności jakie stawia życie. Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać. Takim aniołem była Jagusia dla Kruszka, kiedy ten stracił resztki nadziei, ona pospieszyła mu z pomocą, by razem mogli przetrwać ciężki okres.

Książka ta nie tylko odkrywa obraz wojny, ale uczy, czym jest prawdziwa przyjaźń. Nie jest adresowana wyłącznie do dzieci. Jest świetną lekturą dla rodziców, nauczycieli i przyszłych pedagogów. Właśnie oni zmagają się z codzienną pracą wychowania dzieci, będą musieli rozmawiać z najmłodszymi na trudne tematy tak bliskie współczesnemu światu. Ambitna lektura z pola artystycznego jest pierwszym krokiem do zrozumienia nowych, obcych i jakże trudnych tematów.

Katarzyna Gaffke, studentka pedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim. Recenzja powstała jako praca zaliczeniowa w ramach zajęć z „Wiedzy o książce dla dzieci”, prowadzonych przez dr Małgorzatę Cackowską w Instytucie Pedagogiki UG.

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • z duchem do teatru
  • Kajtek
  • zoo litery
  • trzy mam ksiazki
  • zbuntowany elektron
  • OKO
  • Ryms na Facebook
  • co sie dzieje
  • znajdz nas
  • Przed twoimi urodzinami
  • ryms w empikach
  • ksiazka za dyche