"Z Miśkiem w Norwegii"
Aldona Urbankiewicz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011
Nastało lato i chce się gdzieś wyjechać. Gdziekolwiek, choćby na zieloną trawkę. Nie musi być zaraz Norwegia, na dodatek z małym dzieckiem. Ale właściwie: czemu nie? Aldona Urbankiewicz pokochała Norwegię jeszcze przed narodzinami dziecka, podczas pierwszej wyprawy w 2007 r. z mężem Marcinem. Postanowili tam powrócić dwa lata później już we trójkę, gdy ich synek Mikołaj miał... czternaście miesięcy. Można? Pewnie, przecież marzenia trzeba spełniać - jeśli wyjdziecie z takiego założenia, jak autorka.
To nietypowy przewodnik, raczej dziennik i pamiętnik z kilkunastodniowej podróży po Skandynawii. Podróży z małym dzieckiem, wypożyczonym kamperem, w czerwcu, gdy u nas ciepłe powiewy lata, a w północnej Norwegii zimno, że bez polarowej bluzy i czapki ani rusz. To osiemnaście dni z niezapomnianymi widokami, nieprzewidzianymi sytuacjami, ale i codziennymi rytuałami takimi jak: wieczorna kąpiel Mikołaja w ulubionej wanience, karmienie maminym mlekiem, przytulanki. Rodzina wybrała wariant taniej podróży, stąd kamper i zapasy jedzenia z Polski. Podróżnicy jadą własną wytyczoną trasą - można się inspirować.
Cały urok tego quasi-przewodnika tkwi w osobistej relacji narratorki. W szczegółach z życia rodziny w podróży, w niekłamanym zachwycie krainą reniferów, fiordów i trolli, w fotografiach rodem z prywatnego albumu. Znajdziecie tu krótkie opisy odwiedzanych miejsc, przykładowe ceny (oj, drogo!), ciekawostki, podpowiedzi na spędzenie zimnych wieczorów (czasem wystarczy kartka i długopis, a czasem domowa nalewka:)
Lekka, interesująca lektura dla ciekawych świata, dla tych, którzy planują podróż z dzieckiem albo miłośników Norwegii.
Ewa Skibińska
link