"Mama Mu na rowerze i inne historie"
Jujja Wieslander, Tomas Wieslander
ilustr. Sven Nordqvist
przeł. Michał Wronek-Piotrowski
Wydawnictwo Zakamarki, 2011
Nowe przygody Mamy Mu i Pana Wrony to zupełnie inna książka niż wcześniejsze, obrazkowe części. Po pierwsze, ma mniejszy format. Po drugie, ma zdecydowanie mniej ilustracji. Po trzecie, zawiera aż dwanaście historii, więc jest co czytać. Całkiem pokaźny zbiorek, w sam raz na wakacje.
Lubię Mamę Mu za jej bezpośredniość, podoba mi się jej naiwne podejście do wielu spraw – przypomina dziecko, które jest ciekawe świata i uczy się na błędach. No i Mama Mu mieszka na wsi, co pozwala małemu miejskiemu czytelnikowi podejrzeć, jak wygląda życie wśród natury.
W jednym z opowiadań z kolei Mama Mu postanawia sprawdzić, jak żyje się w mieście, i po powrocie stwierdza między innymi, że tam domy nie wyglądają jak domy, bo nie mają kominów. Proste i genialne.
Czuję, że "Mamę Mu na rowerze i inne historie" wrzucę do wakacyjnego plecaka mojego syna. Będziemy razem czytać na zielonej – wiejskiej – trawce.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: