Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Opowieść słonia

Autorzy: , dodano Wtorek, 16 sierpnia 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Opowieść słonia"
Lauren St John
przeł. Agnieszka Walulik
Wydawnictwo W.A.B., 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

„Opowieść słonia” Lauren St John to czwarta część afrykańskich przygód Martine, jedenastoletniej sieroty, która ma niezwykły dar uzdrawiania zwierząt. I jakkolwiek patetycznie to brzmi powieść czyta się świetnie, z niecierpliwością i w napięciu przewracając kolejne kartki, a rzeczonego patosu jest tyle, ile trzeba i ani odrobiny więcej. W sam raz, aby się po dziewczyńsku wzruszyć i po chłopięcemu naprzeżywać. Tym bardziej, że jest tam sporo wartkiej akcji i tajemnicy zaszyfrowanej w magicznych przepowiedniach, odnalezionych po latach liścikach, czy po prostu w dziwnych zachowaniach zwierząt. „Opowieść słonia”jest zatem zgrabną mieszanką „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna, „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza oraz przygód Indiany Johnsa.

Martine poznajemy w Rezerwacie Dzikich Zwierząt w Sawubonie (RPA), podczas biwakowego śniadania. Mieszka tam z babcią, surową Gwyn Thomas, Grace – przewodniczką, mentorką i przyjaciółką i Tendaiem – zuluskim strażnikiem a także m.in. ze sforą głodnych rysiów, słonicą Angel, białą żyrafą – Jemmym oraz lampartem Khanem. Na pierwszych stronach dowiadujemy się o tragicznej śmierci rodziców nastolatki, o jej poprzednich afrykańskich przygodach, darze uzdrawiania zwierząt i ukrytej jaskini, zwanej Komnatą Pamięci, gdzie na ścianach wymalowane przepowiednie dotyczące życia dziewczynki. W końcu stykamy się z biznesmenem Reubenem Jamesem, który na skutek zmienionego testamentu, zamierza przejąć rezerwat. Na tle pięknego pejzażu trawiastych, złotożółtych równin, wśród przechadzających się dostojnie słoni i żyraf, obserwując stado bawołów i springboków przy wodopoju, dowiadujemy się, że rzeczony biznesmen zamierza przekształcić rezerwat w park safari pod nazwą „Biała żyrafa”. Staje się wobec tego jasne, że Martine po raz kolejny może stracić dom i wszystko to, co kocha najbardziej. Wyrusza zatem wraz z przyjacielem Benem w niebezpieczną podróż do Namibii (przekraczają nielegalnie granicę ukryci na pokładzie samolotu) by tam przyjrzeć się interesom Reubena Jamesa i znaleźć na niego haka. Ślady prowadzą do krateru wulkanu, w którym to pod płaszczykiem ekologicznego projektu odbywają się eksperymenty na słoniach. W tym samym czasie babcia nastolatki udaje się do Anglii, gdzie próbuje dowiedzieć się, jakim prawem niegdysiejszy wspólnik jej zmarłego męża chce pozbawić ją domu, a także sprawdzić, co kryje sejf, do którego kluczyk przypadkowo wpadł jej w ręce.

Czy uda się nastolatkom ocalić rezerwat? Jaką opowieść ma do przekazania słonica Angel i o czym mówią naskalne malowidła Buszmenów San? I czy Reuben James to naprawdę czarny charakter? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę Lauren St John, a przy okazji przekonacie się o niesamowitej mądrości słoni, zobaczycie jak wieloma kolorami mieni się pustynia, uzmysłowicie sobie, jaką wartość ma woda oraz dlaczego powinniśmy chronić przyrodę. „Opowieść słonia” jest zaproszeniem do podróży na Czarny Ląd i poznania tamtejszej kultury oraz historii, ale także do refleksji nad sobą samym, własnymi talentami, niewykorzystanymi możliwościami i darami. Młodych czytelników, oprócz wartkiej akcji, krótkich rozdziałów, celnych dialogów, może urzec również szczypta magii i tajemniczości ukryta w afrykańskich rytuałach, naskalnych rysunkach oraz przepowiedniach. Interesujący może być również fakt, że autorka nie poprzestała na pisaniu o potrzebie ochrony środowiska i zagrożonych gatunków, ale wspólnie z wydawnictwem założyła Fundusz Ostatniego Lamparta, którego celem jest właśnie ratowanie, chronienie i rehabilitacja zagrożonych zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem lampartów - o czym dowiadujemy się z posłowia.

Na swoim blogu Lauren St John żartuje, że kot jest współautorem większości jej powieści. Nie wiem, jak jest w innych książkach, ale w przypadku powyższej mruczek ustąpił miejsca pustynnym słoniom.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • maly atlas ptakow
  • Przed twoimi urodzinami
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • ksiazka za dyche
  • Jano i Wito baner
  • Ryms na Facebook
  • liczby i kolory