Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Kocham pana, Panie Tygrysie!

Autorzy: , dodano Czwartek, 16 sierpnia 2012 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Kocham pana, Panie Tygrysie!"
Przemysław Wechterowicz
ilustr. Aleksandra Woldańska-Płocińska
Agencja Edytorska Ezop, 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Wechterowicz potrafi patrzeć oczami dziecka na świat i znakomicie wyczuwa jego emocje. W pozornie zwykłych przedmiotach i zjawiskach odnajduje ten ukryty obszar dziwów i niezwykłości. Każde wyjście na podwórko zamienia się w pełną przygód wyprawę, a jeszcze udaje się w nią zaangażować babcię, która zdaje się bez sprzeciwu akceptować reguły zabawy. W ogóle babcie w wielu książkach są obdarzone równie wybujałą wyobraźnią, co wnuki, a przy tym są świetnymi kompanami do zabaw.

Tymczasem Adaś z babcią wybierają się do lasu, na polowanie na niedźwiedzia. Ale to nie jedyne zwierzę, pojawiające się w książce. Już wkrótce pojawi się tygrys i zabierze Adasia do cyrku, gdzie występują rosyjskie słonie, bułgarskie mrówki, czeskie szopy pracze i wiele innych. Tygrysy chyba lubią wpadać w odwiedziny bez zapowiedzi. Taki jeden już kiedyś wprosił się na herbatę u Judith Kerr.

Książkę można czytać, a można tylko oglądać. Zależy ile masz lat i co lubisz. Tekstu jest niewiele, wkrada się on na ilustracje, które z kolei zajmują całe strony. Każda jest w innym kolorze, każda zabawnie komentuje tekst. Na peryferiach kadru można dostrzec wiewiórki kłócące się zawzięcie o żołędzia, albo zwierzęta komentujące jakąś sytuację (na przykład bolące korzonki babci). Gdzieś z offu odzywa się zwierzyna, mrówki szczerzą zęby, a cała historia wydaje się absurdalna.

Adaś przekonuje czytelników, że najważniejsza jest wyobraźnia, bez tego nawet ciemny las pozostanie tylko zwykłym skupiskiem drzew. I można się długo zastanawiać, czy to się zdarzyło naprawdę czy nie, ale dzięki takim przygodom wracać do rzeczywistości nie bardzo mamy ochotę.

Magda Świtała

***

Babcia potrafi być świetnym kompanem w zabawach dziecięcych, być może wiecie to z własnego doświadczenia albo Wasze dziecko ma aktywną i pomysłową babcię. Ta książka jest właśnie o takiej superbabci. Można by rzec: supermence! Wnuczek wybiera się na polowanie - babcia rzuca w kąt cerowanie skarpet i razem wypatrują w lesie niedźwiedzia. Adaś marzy o zwierzątku - babcia ma dla niego dobrą wiadomość: do domu wprowadził się tygrys. I to jaki! Pan Tygrys, artysta cyrkowy!

Pan Tygrys proponuje Adasiowi wspólny występ w cyrku "Animals". Będą to występy akrobatyczne i skoki na linie. Pan Tygrys dzwoni do babci i prosi ją o pozwolenie na udział wnuczka w wieczornym przedstawieniu. Adaś marzy o tym, żeby babcia mogła zobaczyć występ. "Głowa do góry, Mały. W taką magiczną noc wszystko może się wydarzyć" - odpowiada artysta. Wszystko, czyli nawet to, że żywiołowym Panem Tygrysem (a wcześniej niedźwiedziem) okazuje się być... babcia, którą demaskuje po cyrkowych ekscesach ból krzyża. 

Tekst składa się prawie wyłącznie z dialogów, co mocno dynamizuje historyjkę. To właściwie gotowy scenariusz filmowej bajki, do której pasowałyby świetne ilustracje Oli Woldańskiej-Płocińskiej, grające nasyconym kolorem i wyrazistym konturem postaci. Książkę tworzą całostronicowe ilustracje, których integralnym elementem jest zróżnicowana czcionka.

Szczerze przyznam, że z powodu sporego formatu i twardej oprawy - książka robi na mnie wrażenie nieporęcznej i mało przyjaznej dla małego dziecka. Przyznam też, że opowieść o dziarskiej babci i wnuczku nieodparcie kojarzy mi się z nieco wcześniej wydanym w Polsce dzięki Tatarakowi tytułem autorstwa Kate Lum i Adriana Johnsona "Co!?", także o dziarskiej babci i wnuczku, i także - jak "Kocham pana, Panie Tygrysie!" - jest to książka obrazkowa, o podobnym rozwiązaniu graficznym. Czysty przypadek czy ewidentna inspiracja? Hm, nawet jeśli to drugie, to rodzime dzieło zapewne znajdzie swoich entuzjastów. Ja widziałabym tę książkę przełożoną na język animowanej bajki.

Ewa Skibińska, 7.08.2011

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • klątwa dziewiątych urodzin
  • ryms w empikach
  • Rekordzisci
  • zoo litery
  • Przed twoimi urodzinami
  • OKO
  • zbuntowany elektron
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Kajtek
  • mama czy ania
  • ksiazka za dyche
  • praktyczny pan
  • Ryms na Facebook