Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Smoczek Maksa

Autorzy: , dodano Wtorek, 22 lutego 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (0-3 lata)

"Smoczek Maksa"
Barbro Lindgren
ilustr. Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki, 2008

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Bycie rodzicem to nieustanny wysiłek, nagradzany najpierw przez szczerbate uśmiechy naszych dzieci, ich przejęzyczenia, niezdarne laurki a potem, gdy jesteśmy świadkami dojrzałych decyzji nastolatków i niezależności młodych dorosłych. Wysiłek dlatego, że po pierwsze – wychowanie dzieci bywa ciężką fizyczną pracą (przebieranie zbuntowanego dwulatka, zachęcanie do jedzenia pięciolatka-niejadka, itp.). Po drugie - to ciągłe rozwiązywanie problemów, pozornie prostych kwestii jak ta, w jaki sposób nauczyć dziecko walczyć o swoje (prawa, racje, zabawki, miejsce przy stoliku), bez krzywdzenia innych osób. No właśnie.

Seria książeczek o Maksie wydawnictwa Zakamarki zdaje się pomagać dyskretnie rodzicom w tej sprawie. Kilkanaście kartonowych opowiastek, których bohaterem jest mniej więcej dwuletni brzdąc z blond szczecinką na głowie i wielką pieluchą między nogami, podpowiada małemu dziecku, jak zachować się w różnych sytuacjach. Dowiaduje się on m.in. do czego służy nocnik, jak i z kim bawić się piłką, jak obronić smoczek przed kaczką i czy można mieć ciastko i zjeść ciastko. Maks jest wesołym i ciekawskim dzieckiem, które jak to maluch w jego wieku testuje rzeczywistość i z uporem zaznacza własną niezależność. Potrafi być uroczy, ale i zaczepny, miły, ale także okropnie rozzłoszony. Tak jak w historyjce o smoczku.

Widzimy tam Maksa, który dumnie paraduje ze swoim gumowym uspokajaczem przez podwórko. Spotyka psa. Wyciąga smoka z buzi, majta przed psim nosem i wkłada z powrotem między zęby. Pies odchodzi niepyszny. Podobnie dzieje się z kotem. Gdy nadchodzi kaczka, Maks zaczyna swą zabawę jak zwykle, ale ptak jest sprytniejszy. Chwyta smoczek do dzioba. Co wtedy robi chłopczyk? Wyzywa kaczkę od głupich, uderza ją w łeb – kaczka wypuszcza smoka – i w ten uroczy sposób Maks odzyskuje swoją zgubę. Na podobnym pomyśle osnuta jest fabuła książeczek „Ciastko Maksa” i „Piłka Maksa”, przy czym słodkości zjada pies, a piłka trafia w łapki kota. Poza tym przepychanki chłopczyka ze zwierzętami łagodzi mama.

Seria przygód z Maksem w roli głównej to propozycja dla dzieci, które stawiają pierwsze kroki, mówią prostymi zdaniami, rozstają się z pieluchą. Tekst i ilustracje są dostosowane do możliwości dwu-trzylatka, a nawet można z powodzeniem czytać tę książkę bystremu roczniakowi. Obrazki zachęcają do oglądania, a kartonowa oprawa do tarmoszenia lub - w wyjątkowo zdesperowanych przypadkach - do podgryzania. Proponuję jednak, aby nie rozpoczynać lektury od opowiastki o smoczku, gdyż można odnieść wrażenie, że opowiedziana tam historia zachęca dziecko do wyładowania swojej złości na zwierzętach. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że małe dzieci bywają okrutne w stosunku do innych, gdyż nie mają wykształconej empatii, nie panują nad emocjami, są egocentryczne. I tę prawdę przekazują Barbro Lindgren i Eva Eriksson. Warto zatem historyjkę o smoczku Maksa opatrzyć rodzicielskim komentarzem, który pokazywałby dziecku jak można inaczej/lepiej postąpić w tej sytuacji, aby ochronić swoją własność i jednocześnie nie krzywdzić zwierzęcia.

Literatura skandynawska, a do takiej należą książeczki o perypetiach Maksa, charakteryzuje się tym, że bardzo uczciwie opisuje rzeczywitość i stara się unikać nachalnego dydaktyzmu. Autorzy zakładają prawdopodobnie, że dzieci więcej dobrego wyniosą z lektury, jeśli bohaterowie literaccy będą rezonowali z nimi uczuciowo i behawioralnie. A książka dobra jest wtedy, gdy zachęca do rozmowy, generuje nowe pytania, a nie tylko odpowiada na stare. Książeczki o Maksie z pewnością pobudzają do refleksji, choćby takiej, że szacunku do zwierząt trzeba uczyć dziecko już od pieluchy.

Łucja Abalar

link

"w jaki sposób nauczyć dziecko walczyć o swoje (prawa, racje, zabawki, miejsce przy stoliku), bez krzywdzenia innych osób"... W książeczce "Smoczek Maksa" kaczka dostaje w głowę. Maks się cieszy. Moje dziecko od razu wypróbowało sposób na kocie. Dalszy komentarz jest chyba zbędny.

dodał: Ewa, Sobota, 14 kwietnia 2012 12:22

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • OKO
  • mama czy ania
  • Rekordzisci
  • zbuntowany elektron
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zoo litery
  • ryms w empikach
  • trzy mam ksiazki
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • praktyczny pan
  • Kajtek