Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Samotni.pl

Autorzy: , dodano Piątek, 1 czerwca 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla młodzieży

Samotni.pl
Barbara Kosmowska
Wydawnictwo W.A.B, 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Bohaterowie książki Barbary Kosmowskiej "Samotni.pl" są bezpretensjonalni, tacy całkiem zwyczajni i bardzo prawdopodobne, że żyją gdzieś blisko nas. Poznajcie Zosię, nauczycielkę w gimnazjum, współczesną Stasię Bozowską. Została przybraną mamą młodszej siostry, rola ta niesie dużo wyrzeczeń. Joasia to właśnie jej siostra, trochę outsiderka. Jej przyjaciółką jest Kaja, radosna choć zakompleksiona nastolatka, wychowująca się u cioci. Uczniem Zosi (nad którym sprawuje pieczę) jest Wiktor, z poświęceniem opiekujący się chorą babcią. Jego mama wyjechała do pracy za granicę i prawie w ogóle nie utrzymują kontaktu. Wiktor wpada w złe towarzystwo, ale wszystko się zmienia kiedy na jego drodze pojawia się Szymon, właściciel zakładu fotograficznego z tradycjami. Mężczyzna staje się jego przyjacielem i mentorem. Na tym się nie kończy, bowiem bohaterów książki jest więcej. Ich losy gmatwają się, przeplatają, szach, mat, pat…

Postacie opisane przez autorkę mają jedną cechę wspólną: każdego z nich mniej lub bardziej dotknął problem samotności. Kosmowska przedstawia różne jej odcienie: samotna walka z problemami, tęsknota za bliskimi, którzy zniknęli na krótko albo na zawsze, samotność dorosłych i dzieci, ludzi żyjących nie ze sobą, a obok siebie. Problemy, z którymi bohaterowie się borykają, nie są wcale wydumane. Niekiedy przerastają możliwości dorosłego, a co dopiero dziecka. Szczególnie takiego, które zostało eurosierotą – dzieckiem emigrantów – i musi samo radzić sobie z odejściem bliskich, jest narażone na szykany ze strony rówieśników, ma problem z akceptacją samego siebie i staje się łatwym celem dla różnej maści dewiantów. Wciąż odkrywa własną tożsamość, szuka życiowej drogi, zadaje pytania o to kim jest, przeżywa pierwszy, potem kolejny bunt i chowanie się w świecie wspomnień. Rodzice zajęci swoimi "dorosłymi" sprawami i karierą o wszystkim dowiadują się zazwyczaj ostatni. Ciężkie brzemię dźwigają bohaterowie Kosmowskiej… Błądzącemu nastolatkowi mogą pomóc dorośli, którzy bywają i powinni być autorytetami, choć sami nie są bez skazy. Łatwo jest przegapić moment dorastania, ale ważne by we wzajemnej litanii oskarżeń dojść w końcu do porozumienia zamiast liczyć na cud, który raczej nie nastąpi. Są jeszcze nauczyciele z powołania, z charyzmą, którym nie zaszkodziły reformy i wszechobecne akcje protestacyjne. Ale są też i tacy, którzy najwyraźniej wybrali zawód przypadkiem i ewidentnie brak im pedagogicznego talentu.

Na uwagę zasługuje język powieści: bezpretensjonalny, bez silenia się na młodzieżową gwarę, która za chwilę ewoluuje i stanie się archaiczna. Autorka nie pogrywa z czytelnikami używając tanich sentymentalno-egzaltowanych chwytów, ale czytelnik i tak się wzruszy, jakby mimochodem. Proza Kosmowskiej miejscami staje się magiczna, poetycka. Taki "fotograf to nikt inny, tylko czarodziej, wywołujący z niebytu mieszkańców miasta". A brzydka pogoda na przekór malkontentom też może być na swój sposób piękna: "W taki zwyczajny, ponury wieczór, który wiatrem wyczyścił ulice nawet z osiedlowych psów". Język książki zachwyca, jest sugestywny, a całość smakowita. Wystarczy tylko uważnie czytać.

Barbara Kosmowska porusza tematy uniwersalne, robi to z wyczuciem, umiejętnie nazywając emocje bez wartościowania i ocen. Widać ogromny szacunek dla młodego, jeszcze nie w pełni ukształtowanego człowieka. "Samotni.pl" to powieść optymistyczna, mimo iż porusza tematy ważkie; lektura obowiązkowa dla miłośników Musierowicz, Siesickiej, dla nastolatków, rodziców i pedagogów. A morał? Może taki, żeby "nie przegapić jakiejś niepozornej bolączki, która może przerodzić się w czyjś cichy dramat".

Magda Świtała

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • co sie dzieje
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • ryms w empikach
  • znajdz nas
  • Kajtek
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • Ryms na Facebook
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • zoo litery