"Latający detektyw"
Ake Holmberg
ilustr. Anna Kołakowska
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2008
Ture Sventon wie, że jest doskonałym detektywem. Niestety, nikt inny nie może docenić jego wspaniałych umiejętności, bo jak do tej pory, nie udało mu się rozwikłać żadnej spektakularnej zagadki. W związku z tym, nikt też nie zgłasza się do niego z nowymi zleceniami. Sventon długo jeszcze siedziałby w swoim gabinecie, zamawiając co jakiś czas ptysie – na poprawę humoru – gdyby nie pomyślny zbieg okoliczności. Najpierw detektywa odwiedza tajemniczy człowiek i sprzedaje mu zaczarowany latający dywan. Potem przychodzi panna Fryderyka Fredriksson, prosząc o pomoc w odnalezieniu człowieka, który zagroził, że jeśli nie dostanie pieniędzy, ukradnie niezwykle cenny Puchar Jubileuszowy. Sventon wreszcie będzie mógł zaprezentować swój niezwykły talent śledczy (przy niewielkim wsparciu magicznego dywanu, rzecz jasna). W złapaniu złodzieja pomoże też detektywowi czwórka dzieci, które co roku spędzają wakacje u panien Fredriksson. Bo nie powiedziałam jeszcze, że panny Fredrikson były dwie – Fryderyka, którą już znacie, i Singrid.
Tak właśnie zaczyna się historia napisana przez szwedzkiego autora Ake Holmberga. Jest to bardzo sympatyczna i zabawna opowieść, która pomimo pewnego dramatyzmu wydarzeń, utrzymana jest w pogodnym nastroju. I choć fabuła jest mało skomplikowana, to autor potrafi zaskoczyć czytelnika, zaś przygody sympatycznych bohaterów są w wystarczającym stopniu niesamowite. To książka warta uwagi. Zawłaszcza, że jest pięknie wydana. Ładna, kolorowa okładka, prosta, elegancka czcionka i zabawne ilustracje Anny Kołakowskiej. Polecam!
Adriana Dobrzyńska-Suchy
link