Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Wilki w ścianach

Autorzy: , dodano Środa, 26 października 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Wilki w ścianach"
Neil Gaiman
ilustr. Dave McKean
przeł. Paulina Braiter
Wydawnictwo Mag, 2004

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Nie mogę spać. Ciągle słyszę, jakby coś się chowało w ścianie. A może w kominie? Już sam nie wiem! Co gorsza, nikt mi nie wierzy. Tak jakby wszystko mi się w głowie poprzewracało, a przecież tak nie jest. Oj, powiedzcie, że mi wierzycie!

Słyszałem już o podobnym przypadku, zdaje się, że opisał go pewien pan - Neil Gaiman. Była sobie dziewczyna (chyba miała na imię Lucy), która próbowała przekonać rodzinę, że w ścianach ich domu kryją się wilki. Nikt jej nie wierzył! Zupełnie nikt! Powtarzali, że to myszy, albo szczury, lub koty. Nie wiedzieli o czym mówią. A gdy się już zaczęło, gdy się okazało co naprawdę siedzi w ścianie... Gdyby tylko uwierzyli... A teraz? Muszą uciekać - chyba, że sami znajdą chociaż trochę przestrzeni między ścianami.

Ilustracje do tej książki zrobił Dave McKean. Doskonale wprowadził nas w świat wilków i dreszczyku. Wszystko zdaje się być trochę wykręcone, zdeformowane, ale zarazem cudownie unikatowe. Zupełnie nietypowe, niesłodkie przedstawienie świata, aż ciarki przechodzą po plecach. Ja osobiście lubię to uczucie.

Książka mimo swojego oderwania od rzeczywistości zmusza do myślenia. Nie jest kolejną pozycją, która została napisana ot tak, dla przyjemności, dla efektu. Co byłoby, gdyby rodzina uwierzyła Lucy? A może to sama rodzina zbudziła owe wilki? Kim tak naprawdę są wilki? Oto pole do popisu dla czytelnika.

 "Wilki w ścianach" poleciłbym każdemu miłośnikowi nietypowych książek. Każdemu, kto nie boi się, że i w jego ścianach chowają się jakieś stwory. Książka jest mroczna, ale takie właśnie pisze Neil Gaiman, doskonały pisarz, który popełnił takie cuda jak "Gwiezdny Pył" czy "Koralina".

Piotr Prósinowski, student pedagogiki: wczesnej edukacji z językiem angielskim na Uniwersytecie Gdańskim. Przyszły nauczyciel, "zapaleniec pisarski", wielbiciel wszelkiego rodzaju sztuki. Kiedyś niezwykle nie lubił pisać, ale wygląda na to, że ludzie się zmieniają...

***

Zza ścian domu, w którym mieszka mała Lucy z mamą, tatą i bratem, dobiegają dziwne odgłosy – ni to szuranie, ni to tupanie, słychać jakieś bieganie i skrobanie; jednym zdaniem – te hałasy nie wróżą na pewno nic dobrego. Lucy jest przekonana, że w ścianach mieszkają wilki. A jak wilki wyjdą ze ścian, to wiadomo – zaczynają rozrabiać. Rodzina nie wierzy w opowieści Lucy, aż do pewnego pamiętnego dnia, kiedy w końcu zwierzęta wychodzą na światło dzienne.

Na tym nie jednak koniec. Przestraszona rodzina ucieka w nocy do ogrodu i z daleka obserwuje, jak wilki rozgościły się w ich domu: gapią się w telewizor, grają w różne gry (nawet nieźle im to idzie), wyjadają zapasy ze spiżarni i urządzają dzikie tańce. Lucy tęskni za świnką – pacynką, która została sama w domu, jedynie w towarzystwie watahy. Dziewczynka postanawia dostać się do domu, aby uratować szmacianką przyjaciółkę. A tymczasem wszyscy pomieszkują w ogrodzie, gdzie życie toczy się stałym rytmem, jakby nic się nie wydarzyło. Brat Lucy chodzi do szkoły, rodzice do pracy, w międzyczasie wpada nawet z wizytą królowa Melanezji.

W końcu wszyscy mają dość wilczych wybryków i wchodzą po cichu do domu, aby schować się w ścianach. Rodzina, na czele z Lucy, postanawia wilki wypłoszyć. Co im się naturalnie udało, bo kiedy ludzie wychodzą ze ścian, to już koniec! Po kilku dniach wysprzątany dom wyglądał zupełnie tak, jakby wilków nigdy tu nie było. No, może nie wszystko wygląda idealnie – tuba, na której grał tata, ucierpiała w konfrontacji z dżemem. Ale tata sprzedał tubę i w jej miejsce kupił sobie… suzafon. I wszystko skończyłoby się, jak to w zwykłych bajkach bywa, gdyby nie to, że Lucy znowu coś usłyszała…

Magdalena Świtała

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Kajtek
  • zoo litery
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • ryms w empikach
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • Ryms na Facebook
  • OKO
  • trzy mam ksiazki
  • z duchem do teatru
  • znajdz nas
  • zbuntowany elektron
  • co sie dzieje