"Czekolada"
Marisa Núñez
ilustr. Helga Bansch
przeł. Sylwia Kopeć
Wydawnictwo Tako, 2011
kolekcja OQO
Galeria zdjęć:
Czekolada z okładki książki jest w zachęcająco czekoladowej barwie, więc zaglądamy do środka. A tam - bardzo przyjemna w odbiorze historyjka o hipopotamicy, która zapragnęła (może na chwilę, może na dłużej, to się okaże) wykąpać się w miejskiej łaźni. Wyruszyła więc do miasta. By nie budzić zbytniej ciekawości swoim wyglądem, postanowiła kupić strój kąpielowy (oczywiście największy:) i wygodny dresik (w innych strojach czuła się pewnie nie najlepiej, co można zobaczyć na sekwencji obrazków). Do tego buty - ani kowbojki, ani sandały do gustu jej nie przypadły, za to tenisówki ze światełkami były w sam raz.
Wędrówka Czekolady z afrykańskiej sawanny do miasta była podyktowana ciekawością, może chęcią przeżycia czegoś nowego, ekscytującego, innego od tego, co zawsze. I co się okazało? Czekolada do miasta nie pasowała, a może raczej to miasto nie pasowało do niej. Ale trzeba było tej wyprawy, by stwierdzić, że najlepsza jest kąpiel we własnym bajorku!
"Czekolada", podobnie jak "Kukuryk" tego samego duetu autorek, to udana propozycja obrazkowej książki dla dzieci. Tekst opowiadania momentami przechodzący w zgrabny wiersz nie zdąży znużyć małego słuchacza, jest go w sam raz. Spodobają się też ilustracje w stonowanych kolorach, z mile drażniącą oko (i podniebienie:) czekoladowością i malarskimi efektami (na obrazkach gra nie tylko kolor, ale i niesforna, porowata faktura), z wizerunkami uśmiechniętych, afrykańskich zwierząt.
Fajna propozycja do głośnego czytania (także w przedszkolu) i wspólnego oglądania.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: