"Wiktoriański dom lalek"
Keith Moseley
ilustr. Diane Fawcett
przeł. Halina Risse
Wydawnictwo: Koenemann Verlagsgesellschaft, 1999
Nie ma chyba takiej dziewczynki, która nie marzyłaby o domku dla lalek. A jeśli rodzice chcieliby spełnić życzenie pociechy, powinni sięgnąć po książkę „ Wiktoriański dom lalek”. Jak zaznacza autorka, jest to książka służąca zarówno do zabawy, jak i do nauki o minionej epoce. Treść została wzbogacona również o stare zdjęcia w kolorze sepii. Czytelnicy dowiedzą się m.in. skąd wzięła się nazwa epoki, jak wyglądało życie wyższych sfer i czym w bogatych domach zajmowała służba.
Natomiast po rozłożeniu książki oczom zachwyconych dzieci (a pewnie i dorosłych też) ukaże się trójwymiarowy, wiktoriański dom. Można zajrzeć do kuchni, albo do pokoi na piętrze. W specjalnej kopercie są schowane postacie i meble, które można samodzielnie złożyć i poustawiać w pomieszczeniach budynku. Zabawa tą książką przypomina trochę przejście przez wrota czasu. Za sprawą niesamowitych ilustracji czytelnicy przeniosą się prosto do epoki wiktoriańskiej. Wszystkie meble, stroje, bibeloty zostały narysowane z wielką dbałością o każdy szczegół, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie, że właśnie wybraliśmy się w podróż do dawnej epoki. Przyznam, że sama dość często tam zaglądam.
Magdalena Świtała
link