Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Przygody rodziny Mellopsów

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 31 lipca 2017 | kategoria: Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Przygody rodziny Mellopsów"
Tomi Ungerer
przeł. Dorota Hartwich
Wydawnictwo Format, 2010

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Są takie chwile w życiu każdego człowieka, kiedy to uświadamia sobie, jakim kosmicznym, nic nieznaczącym pyłkiem jest jego nędzny byt. Niestety, w którymś momencie, bezpowrotnie tracimy bezgraniczną wiarę we własne siły oraz poczucie swojej wyjątkowości. Niestety. Dzień powszedni, kiedy to szczytem bohaterstwa staje się wyciągnięcie z łóżka pięciolatki, a przyjazd do szkoły przed pierwszym dzwonkiem daje satysfakcję równą pokonaniu maratonu, skutecznie hamuje, przynajmniej większość ludzkości, przed realizacją szalonych marzeń.

I kiedy dzieci, umyte i spakowane na dzień kolejny, ułożą się wreszcie w łóżeczkach, żądając czytania przed spaniem, sięgnijmy po książkę familijną i pełną rodzinnego ciepła. Oto pan Mellops – dumny ojciec czterech prosiąt, z głową pewną fantastycznych planów, niezmordowany w ich realizacji. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Czasem, co prawda, należy się dokształcić, ale do odważnych świat należy. Poszukiwania ropy naftowej, budowa samolotu, wyprawa po zatopiony skarb, to tylko niektóre z szalonych przygód pana Mellopsa i jego wiernej czwórki. O takich synach marzy każdy ojciec – Kazik w kraciastej koszuli, Izydor w małej czapeczce z daszkiem, Ferdynand z nieodłączną trawką w pyszczku oraz zwyczajowo rysowany tyłem Feliks, dzielnie wspierają ojca.

Po to właśnie czyta się takie książki. Żeby utwierdzić w naszych dzieciach przekonanie, że te szalone marzenia warto mieć, a cała filozofia polega na tym, żeby było je z kim zrealizować.

No i nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że po każdej przygodzie, na całą piątkę czeka wspaniały tort z bitą śmietaną, przygotowany przez niezastąpioną i całkiem niezwariowaną mamę Mellops. Mniam.

 

Anna Wiśniewska-Kocik - kobieta, żona, mama, polonistka, kiedyś dziennikarka, obecnie bibliotekarka. Kocha literaturę dziecięcą, letnie deszcze, długie jesienne wieczory, zimowe spacery po lesie i pieczenie drożdżowych bułeczek. Mieszka na prowincji i bardzo sobie to chwali.

 

***

Poznajcie sześciosobowową rodzinę świnek: Mama i Tata Mellops oraz ich czterech synków - Kazik, Izydor, Feliks i Ferdynand (jest jeszcze pies). Męska część Mellopsów uwielbia przygody. Mama jest osobą, która gotuje, piecze, wyczekuje, martwi się. Tradycyjna rola, niestety, ale jestem w stanie to wybaczyć patrząc na relację taty i jego synów. Jeśli Mama Mellops jest kojarzona z tzw. ciepłem domowego ogniska (zapach pieczonych przez nią tortów to "zapach piękniejszy niż wszystkie perfumy świata" - to chyba komplement w ustach synów), to Tata Mellops wprowadza chłopców w świat czynu, przygody, odpowiedzialności. To konstruktor, globtroter, ale przede wszystkim spełniony i prawdziwy ojciec, czyli taki, który ma czas dla swoich dzieci. Zaraża ich swoimi pasjami, uczy chłopców budowania samolotu, tratwy, wieży wiertniczej, w praktyce pokazuje, jak radzić sobie w trudnych, a czasem nawet niebezpiecznych sytuacjach. Świetnie mieć takiego przewodnika, który poprowadzi w stronę dorosłego życia. Jeszcze lepiej, jeśli jest to własny tata.

Autorem i ilustratorem książki jest Tomi Ungerer, twórca uznany na świecie (wydawnictwo Format wcześniej wydało jego "Trzech zbójców"). Trudno uwierzyć, ale "Przygody rodziny Mellopsów" ukazały się pięćdziesiąt lat temu! Zapewniam: tekst ani trochę nie trąci myszką, nie mówiąc już o uroczych, dowcipnych rysunkach, w których po prostu się zakochałam.

Polecam, wśród dziecięcych tytułów wydanych u nas w 2010 roku - książka na pewno warta zauważenia:)

Ewa Skibińska, 3.12.2010

link


Zobacz także:


Opowiadania te sa ciekawe, chociaż dość krótkie. Tak naprawdę książka jest gruba, jednak na każdej stronie jest bardzo mało tekstu za to spore ilustracje. Jeśli już przy ilustracjach jesteśmy to nie są to wielokolorowe dziecięce obrazki. Te tutaj są utrzymane w czterech kolorach: niebieskim, łososiowym, białym i czarnym. mi osobiście podoba się taka fajna odmiana :)

Podsumowując, znajdziemy tutaj kilka ciekawych przygód bardzo miłej rodzinki świnek oraz masę świnkowych ilustracji :)
Myślę, że z racji tego, ze przeczytać możemy tutaj o ojcu, jego synach, ich konstrukcjach i wycieczkach, to książka szczególnie może przypaść do gustu chłopcom, chociaż pewnie i dziewczynki mogą być nią zainteresowane :)

dodał: Marta mama Nikusia, Sobota, 12 maja 2012 14:40

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • znajdz nas
  • Przed twoimi urodzinami
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek
  • z duchem do teatru
  • zbuntowany elektron
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • trzy mam ksiazki
  • ryms w empikach
  • OKO
  • co sie dzieje
  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej