Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Córka Czarownic

Autorzy: , dodano Środa, 13 października 2010 | kategoria: Książki dla dzieci (10-12 lat), Książki dla młodzieży, Książki dla rodziców

"Córka Czarownic"
Dorota Terakowska
Wydawnictwo Literackie, 1998 (i kolejne wydania)

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Jedną z autorek, której utwory – zwłaszcza na tle współczesnej literatury młodzieżowej – zaskakują bogactwem treści wspierających duchowy i moralny rozwój młodego człowieka, była Dorota Terakowska. A w jakim stopniu dzieła te są udane? Aby się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć do jednej z bardziej znanych jej książek – "Córki Czarownic". Jest to opowieść o drodze ku dorosłości. Główna bohaterka, Luelle, to potomkini królewskiego rodu Luilów, którzy kiedyś rządzili Wielkim Królestwem. Kraj ten był dawniej niemalże rajem na ziemi – wszyscy żyli w zgodzie i szczęściu, szanując przyrodę i korzystając z magicznych umiejętności dobrych Czarownic. Pod panowaniem mądrych władców, którzy kochali swój lud, kwitły nauki i rósł dobrobyt. Niestety państwo zostało napadnięte przez barbarzyńskie plemiona ze stepów. Rdzenna ludność żyje teraz w niewoli, zmuszana do ciężkiej pracy. Najeźdźcy potrafią tylko niszczyć, nie rozumieją na czym polega życie w harmonii z naturą i doprowadzają kraj do ruiny. Jednak pamięć o utraconej ojczyźnie przetrwała w postaci Pieśni Jedynej, śpiewanej po kryjomu przez mieszkańców. Pieśń, oprócz wspomnienia utraconej chwały, zapowiada też kres niewoli, w czym ważną rolę ma odegrać Luelle (która jednak poznaje swoje przeznaczenie dopiero pod koniec całej historii). Dziewczyna, uratowana w wieku niemowlęcym przez Czarownice, jest przez nie wychowywana aż do osiągnięcia dorosłości. Książka opisuje następujące po sobie etapy życia bohaterki, które owocują zdobywaniem nowych doświadczeń, wiedzy i umiejętności. Pierwsza Czarownica zaszczepia jej ciekawość świata i chęć nauki. Druga, szacunek do przyrody, rozumienie jej praw i umiłowanie wolności. Następna odkrywa przed nią tajemnice ludzkiej natury, sens pracy i pokazuje, jak w jednej istocie mieści się zarazem zło i dobro. Czarownica Czwarta prowadzi swą podopieczną do dawnej stolicy Królestwa, Ardżany, pochłoniętej teraz przez dżunglę, ale wciąż zachowującej ślady dawnej świetności. Tam w dziewczynie budzi się tęsknota za przeszłością i podziw dla przodków. Ostatni etap okazuje się jednak najtrudniejszy, gdyż Czarownice zapomniały nauczyć Luelle najważniejszej rzeczy – miłości.

Przekaz, jaki niesie ze sobą ta lektura, jest rzeczywiście bardzo pozytywny. Wprowadza młodego człowieka w świat wartości i duchowości. Mowa jest tu o tym, że nie wolno myśleć tylko o swojej przyjemności, ale trzeba brać pod uwagę uczucia i potrzeby innych, że świat przyrody rządzi się swoimi prawami, a człowiek nigdy wszystkiego do końca nie zrozumie. Poruszana jest kwestia dobra i zła, które znajdują się w każdym z nas oraz sprawa negatywnych emocji, takich jak pogarda czy wstręt, będących odczuciami naturalnymi, ale niszczącymi, nad których osłabieniem można pracować. Obserwując rozwój osobowości głównej bohaterki, widzimy, jak po kolei radzi sobie ona z tymi wyzwaniami, jak początkowo prosty świat, staje się coraz bardziej skomplikowany, do momentu, gdy pojawia się najbardziej niepojęte, a zarazem wszystko wyjaśniające uczucie – miłość. Pozytywny przekaz książki stanowi integralną część opowieści i jest jej rdzeniem. Można wręcz powiedzieć, że same wydarzenia czy przedstawiane obrazy są jedynie narzędziami w jego konstruowaniu. Historia ta przedstawia życie jako drogę trudną i wymagającą, w której wszelkie talenty i umiejętności, choć są niezwykle pomocne, stanowią sprawę drugorzędną wobec duchowości i serca. Jednocześnie autorka wielokrotnie podkreśla niezwykłość każdego istnienia i wartość życia najmniejszej nawet istoty. Ładny i prosty język ułatwia odbiór tej opowieści, a zgrabna konstrukcja i sprawnie prowadzona narracja powodują, że książkę czyta się z zaciekawieniem i przyjemnością.

Pomimo tych wielu zalet, można dostrzec w tym utworze nie tyle usterki, co pewną niedoskonałość, czyniącą z tej lektury książkę jedynie dobrą, a nie wybitną. Przede wszystkim jest to naiwność i schematyczność niektórych ważnych elementów opowieści. Dotyczy to zwłaszcza przeszłości Wielkiego Królestwa, która jest wizją utopijną i stoi to w sprzeczności z tym, co autorka stara się nam przekazać – że w ludziach jest zarówno dobro, jak i zło. Czas niewoli wydaje się być bardziej „naturalny” i zrozumiały, niż utracony „raj”. Budzi to uzasadnione wątpliwości, co do „prawdziwości” historii Królestwa i rzutuje to na wiarygodność całej opowieści. Nie do końca zrozumiała jest też postać Ajoka, syna władcy Najeźdźców, Urgha i jego żony, która była mieszkanką podbitych ziem i została przez Czarownice zmuszona do małżeństwa. Ajok jest podobny bardziej do swojej matki, kocha sztukę i przyrodę i nie lubi przemocy. Staje się też jednym z ważniejszych ogniw (co było zresztą celem Czarownic), umożliwiających realizację przepowiadanego przez Pieśń Jedyną wyzwolenia. Dziwi trochę fakt, że plan ów powiódł się aż tak dobrze, a chłopca udało się „zaprogramować” w taki sposób, by w odpowiedniej chwili postąpił słusznie. W dodatku realizacja całego „przedsięwzięcia” wymagała poświęcenia szczęścia matki Ajoka, która umarła ze smutku u boku niekochanego przez siebie męża. Czy szczytny cel uzasadnia takie poświęcenie, a raczej namawianie kogoś do takiego poświęcenia?

Fabuła razi swoją przewidywalnością i banalnością również dlatego, że od początku można się domyślić, kim jest główna bohaterka. Pomimo poważnych przeciwności, realizacja jej zadania przebiega zbyt sprawnie. Pomoc, jaką Luelle uzyskuje od gwiazd (z którymi umiała rozmawiać) czy Ajoka, jest łatwa do przewidzenia, a fakt, że nie zostaje zabita przez Urgha (który przez nią nie mógł pozbyć się ciągłego niepokoju i nienawidził jej z całego serca) jest niedostatecznie uzasadniony. Silne wrażenie, że opowieść i tak skończy się dobrze, powoduje, że trudno się przejąć losem bohaterki. Zbytnia naiwność historii jest być może spowodowana tym, że sprawą pierwszoplanową było opowiedzenie o dojrzewaniu do odpowiedzialności, samoświadomości i pokory. Sądzę, że taki sam przekaz, przedstawiony w bardziej wysublimowany i zarazem mniej oczywisty sposób, byłby dużo ciekawszy. Tymczasem w omawianej książce kwestie światopoglądowe wychodzą na pierwszy plan i są pokazane w sposób zbyt nachalny.

"Córka Czarownic" jest zatem dobrą literaturą fantastyczno-przygodową o zabarwieniu filozoficznym, pozbawioną jednak literackiej głębi i tego czegoś, co sprawia, że mamy wrażenie obcowania z Dziełem. Jest to sympatyczna, prosta i łatwa w odbiorze historia, której największą zaletą jest dowartościowanie człowieka i wyraźnie wskazanie, że wszystko ma swoją cenę i trzeba myśleć i uczyć się na swoich błędach. Pomimo niewątpliwego „niedosytu”, jaki możemy odczuć podczas czytania tej lektury, jest ona z pewnością pozycją, którą z czystym sumieniem można polecać czytelnikom.

Adriana Dobrzyńska-Suchy

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • ksiazka za dyche
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Rekordzisci
  • praktyczny pan
  • OKO
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • mama czy ania
  • Kajtek
  • zbuntowany elektron
  • Ryms na Facebook