"Byk jak byk. Rzecz nie całkiem poważna o całkiem poważnych błędach językowych"
Agnieszka Frączek
ilustr. Jona Jung
Wydawnictwo Literatura, 2010
Byk jaki jest (nie) każdy widzi
Ta książka jest dla każdego. A właściwie dla tych, którzy popełniają błędy językowe. Ale któż ich nie robi? Zdarza się to nawet tym, którzy językiem polskim zajmują się zawodowo. Sięgnęłam po tę pozycję zachęcona nazwiskiem autorki Agnieszki Frączek, którą bardzo lubię i cenię. Również tym razem się nie zawiodłam, ponieważ książka „Byk jak byk. Rzecz nie całkiem poważna o całkiem poważnych błędach językowych” z ilustracjami Jony Jung jest wyśmienita! W zabawny i rymowany sposób najpierw obrazuje, a potem wyjaśnia najbardziej popularne błędy popełniane przez Polaków. Wśród nich znajdziemy rozwiązania takich dylematów jak: gram czy gramów? Pisze czy jest napisane? Uszy czy ucha? Swetr czy sweter? Ubrał czy włożył spodnie? Pomarańcz czy pomarańcza? Etc. Przykładów, a zatem i wierszy jest 26. W każdym słowa, których problem dotyczy, zaznaczone są na kolorowo, a pod każdym dodatkowe wyjaśnienie autorki, tym razem prozą. Po takiej lekturze trudno mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości. Myślę, że zarówno przykłady, jak i ich objaśnienia są łatwe do zapamiętania i… niepopełniania!
Oprócz pewnych rozczarowań (Jak to? To ja mówię niepoprawnie?!) oraz powodów do satysfakcji (No, przecież to oczywiste, że tak się mówi!) czeka nas wraz z książką Agnieszki Frączek kilka miłych chwil z zabawnymi, frywolnymi ilustracjami Jony Jung. Czasem cała postać, czasem jej kawałek… Tylko byk jest groźny (w końcu to on jest tutaj głównym bohaterem!), a reszcie postaci łagodność z oczu wyziera. Dużo na tych różowawych buziach emocji wszelakich. Kolorów nie brak, ale w oczy nie kłują.
Warto pozwolić sobie na chwilę z dzieckiem i tą poezją. Sami czegoś się nauczymy, a i potem, gdyby się okazało, że nasza pociecha nie wszystko zdołała zapamiętać, możemy stać się domowymi ekspertami do spraw „byków”.
Agata Hołubowska
link
Zobacz także: