"Za niebieskimi drzwiami"
Marcin Szczygielski
Instytut Wydawniczy Latarnik, 2010
Nie każdy, kto jest autorem książek dla dorosłych, może jednocześnie pisać dobre książki dla dzieci lub młodzieży. Marcin Szczygielski spróbował - z dobrym efektem! Zadebiutował "Omegą", powieścią przygodowo-fantastyczną, którą już doeceniono w konkursach. Ostatnio ukazała się jego nowa książka, utrzymana w podobnej konwencji: przygody i świata fantazji.
Bohaterem i narratorem w "Za niebieskimi drzwiami" jest dwunastoletni Łukasz Borski. W drodze na wakacje Łukasz i jego mama mają wypadek. Mama zapada w śpiączkę, a Łukasz wychodzi z wypadku z połamanymi nogami, po rehabilitacji i tak ma problem z chodzeniem. Zaczyna się więc mocno, ale dalej będzie jeszcze dramatyczniej...
Łukasz poza mamą nie ma bliskiej rodziny, tymczasowo mieszka u biednej sąsiadki. Okazuje się, że chłopiec ma ciotkę, która prowadzi w nadmorskim Brzegu pensjonat "Wysoki Klif". Przenosi się do niej, niechętny zmianie, rozłące z mamą (która wciąż nie odzyskała świadomości). Ciotka Agata oddaje siostrzeńcowi pokój, który kiedyś należał do jego mamy. To pokój za niebieskimi drzwiami, pomalowanymi na kolor kompletnie inny od wszechobecnych brązów przez buntowniczą mamę Łukasza.
W Brzegu, dzięki ciotce Agacie Łukasz poznaje rodzinne tajemnice: burzliwe rozstanie jego mamy z rodziną, historię nieznanego ojca, na strychu odnajduje się stara skórzana kurtka jego taty. To tutaj pozna też nowych kolegów, początkowo swoich wrogów: Monikę, Pchełkę i Zgryza. I wreszcie: odkryje świat rodem ze złego snu, świat kryjący się za niebieskimi drzwiami. Wystarczy pukać w nie odpowiednio długo - siedem minut i siedem sekund. A za nimi można spotkać genetycznie zmodyfikowany świat z przyszłości: opanowany przez krępujące ludzkie umysł nici i mutanta - Krwawca, świat sztucznych roślin i zwierząt - m.in. owoców glomów, w których jest skumulowana wiedza i dziwnych ptaków z trąbkami - arynii zjadających niszczycielskie nici...
Rzeczywistość jak z Matrixa! Znów - tak jak i w przypadku "Omegi" - chwalę pomysły autora, wyobraźnię i dobre pióro. Nie zdradzę zakończenia, bo warto samemu się przekonać, że napięcie i emocje mogą czytelnikowi towarzyszyć do ostatniej strony:)
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: