Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Czy wojna jest dla dziewczyn?

Autorzy: , dodano Czwartek, 30 czerwca 2011 | kategoria: Studencki HYDE PARK, Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Czy wojna jest dla dziewczyn?"
Paweł Beręsewicz
ilustr. Olga Reszelska
Wydawnictwo Literatura, 2010

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Książka przedstawia historię małej Elki w czasie II wojny światowej. Tata dziewczynki musiał pójść walczyć o wolność ojczyzny, potem ukrywał się. Elka nie miała z nim kontaktu. Mama – lekarka, była dzień i noc w pracy, gdyż wielu rannych potrzebowało pomocy. Gdy pierwszy raz mama poprosiła Elkę o pomoc przy rannym, dziewczynka „zrozumiała wtedy, że nadeszły dziwne czasy”. Elka musiała nagle nauczyć się dochowywać tajemnicy, radzić sobie samemu, a nawet zakładać opatrunki. Pewnego dnia mama zniknęła w czeluściach czarnego samochodu, odprowadzona przez żandarmów z dwoma karabinami wycelowanymi w jej plecy. Elka została sama. Jej tata nie powrócił z wojny – zginął. Mama wróciła z Oświęcimia schorowana.

Historia Elki była inspirowana wspomnieniami Eli Łaniewskiej, dziś dr Elżbiety Łukaszczyk, która urodziła się w 1930 r. i mieszkała na warszawskim Żoliborzu.

Książka w ciekawy sposób przedstawia historię Elki, mam na myśli zarówno język, jak i zastosowanie pomysłów typu zmiana czcionki. W tekście pojawia się zwrot „najprzeogromniejsza tajemnica”, czy „wojna nie jest dla dziewczyn”, który zapisany jest większą czcionką niż pozostała część zdania. Zwraca w ten sposób uwagę na to, jak ważna jest dana wypowiedź. Czcionka całego tekstu jest duża, dzieci czytające doskonale poradzą sobie z odczytaniem treści. Chociaż książka dotyczy trudnego tematu, zdania są proste, przez co zrozumiałe dla dzieci.

Na ilustracjach postaci dobre np. Elka, jej mama są pokazane w stonowanych, kolorowych barwach. Natomiast bombowce i żandarmi są czarni, szarzy, ponurzy. Moją uwagę zwróciło przedstawienie gestapowca. To postać mężczyzny w czarnym płaszczu, a jego cień to wilk z otwartą paszczą, z której kapie ślina. Ilustracje współgrają z tekstem, ale nie ma reguły, co do umieszczania ich na konkretnych stronach. Niektóre są wplecione w tekst, inne odzwierciedlają opisywaną scenę i znajdują się gdzieś na dole czy górze strony. Podoba mi się ukazanie podróży Elki i jej mamy dorożką na ilustracji zajmującej dwie strony. Ukazuje to ciągłość, trwającą podróż. Mamy też sytuację, w której tekst mówi o tym, że Elka znalazła zwinięta karteczkę, którą zostawiła dla niej mama. Dziewczynka rozwija ją i zaczyna czytać. W tym miejscu w tekście została umieszczona ta karteczka.

Ta książka może być dobrym wprowadzeniem do tematu wojny i rozmowy o niej. Mimo tego, że dziś bezpośrednio nie dotyczy ona narodu polskiego, to są na świecie państwa, w których trwają różnego rodzaju zamieszki. Sądzę, że można o tym porozmawiać z dziećmi. Powiedzieć im, że dzisiaj też są dzieci, które tracą najbliższych i mimo to muszą być dzielne i radzić sobie. Chociaż temat wojny jest trudny i niektórym zdaje się, że nie dla dzieci, to jednak sądzę, iż można go poruszać z dziećmi. Oczywiście nie jest on przeznaczony dla tych najmłodszych, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z książką.

Uważam, że warto sięgać po książki poruszające trudne tematy. Musimy pamiętać, że o mądrości społeczeństwa świadczy sposób, w jaki traktuje ono dzieci, dlatego pozwólmy im na takie książki. Znajome sześcioletnie dziecko było zafascynowane tą książką. Radek zadawał mi mnóstwo pytań, np. „Czy znowu będzie wojna?, Czy dzieci muszą być na wojnie jak Elka?, Kto robi wojnę?” i wiele innych. Bardzo podobała mi się jego odpowiedź na moje pytanie: „Czy wojna jest dla dziewczyn?”. Brzmiała następująco: „ Wojna nie jest dla dziewczyn i dla chłopaków też nie jest. Przecież ta wojna jest okropna”.

Do wyboru tej książki skłonił mnie tytuł. W moim mniemaniu jest bardzo kontrowersyjny. Nasunął mi od razu inne pytanie: "Czy wojna jest dla kogokolwiek?".

Paulina Hapka, studentka pedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim. Recenzja powstała jako praca zaliczeniowa w ramach zajęć z „Wiedzy o książce dla dzieci”, prowadzonych przez dr Małgorzatę Cackowską w Instytucie Pedagogiki UG.

link


Zobacz także:


Ile ma stron

dodał: Julia, Niedziela, 22 listopada 2015 19:55

to jest super

dodał: wiktoria, Czwartek, 11 lutego 2016 15:05

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Rekordzisci
  • OKO
  • zbuntowany elektron
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • trzy mam ksiazki
  • praktyczny pan
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • ryms w empikach
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek
  • zoo litery
  • mama czy ania
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej