Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Owoce i warzywa. Dzieciaki robią przysmaki!

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 28 listopada 2011 | kategoria: Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Owoce i warzywa. Dzieciaki robią przysmaki!"
Blanka Romanowska, Jowita Kotulska-Mirka
ilustr.: Justyna Jędrzejewska
Wydawnictwo Pietrusowa Górka, 2010

« wróć na stronę listy informacji o książkach

W letnim numerze papierowego "Rymsa" nr 14 Anita Wolanin popełniła interesujący szkic dotyczący literackich książek kucharskich dla dzieci i młodzieży. W końcowych zdaniach autorka ubolewa nad tym, że ów gatunek literacki nie jest zbyt rozpowszechniony w Polsce, tymczasem gdy wpiszemy w Internet hasło: „książka kucharska dla dzieci”, pojawia się wcale nie tak mało pozycji. Na stronie pikinini.pl – niezwykle pasjonującej dodajmy, znalazłam aż 27 pozycji. Pytanie czy to dużo w porównaniu do całego asortymentu literatury dla dzieci i młodzieży, dostępnego w księgarniach i bibliotekach. W każdym razie lubię takie literackie wypieki, te wszystkie opowieści/wiersze, które karmią nie tylko wyobraźnię, ale również żołądek. Szczególnie, że mój starszy syn przejawia zainteresowania kulinarne i z chęcią wdraża w życie przeczytane przepisy. Wczoraj zatem zakasaliśmy rękawy i zrobiliśmy „cudne banany” według pomysłu Jowity Kotulskiej–Mirki i Blanki Romanowskiej z Pietrusowej Górki. Zabawa i jej efekt były przepyszne!

„Owoce i warzywa. Dzieciaki robią przysmaki!” - stąd pochodził nasz bananowy przepis, to książka kucharska wyjątkowa na polskim rynku. Nie, nie chodzi o przepisy tam zawarte – większość znamy z dziecięcych kinderbalów, własnych kulinarnych eksperymentów, poradników świadomego mniej lub bardziej spożywania, wychwalających slow food, slow life i tak dalej. Ani także o ilustracje autorstwa Justyny Jędrzejewskiej – są przewidywalne, grzeczne, jakkolwiek na swój sposób urocze. Szczególną sympatią darzę pojawiające się wśród przepisów postacie, ni to ludzkie, ni to krasnoludzkie. Może właśnie jakieś takie PIETRUSOWE. W kolorowych strojach, bez butów, z zielonymi włosami - ludziki wnoszą rwetes i niepokój do tej jakże porządnej publikacji. Podobają mi się również litery i cyfry wycięte z ziemniaka.

Oryginalność wynika z tego, iż książka została wydana w sposób bezpieczny dla dziecka, a także dla środowiska. Dowiadujemy się o tym z wewnętrznej strony okładki, gdzie możemy przeczytać między innymi o strukturze i składzie papieru, który jest przyjazny dla oczu, dopuszczony do produkcji zabawek, nadaje się do recyklingu, wyprodukowany z mas drzewnych pochodzących z lasów, w których prowadzona jest odpowiedzialna gospodarka leśna. Ponadto oprawa jest szyta, nie klejona, przez co jest bardziej przyjazna alergikom. Na koniec książka została wyprodukowana w Uni Europejskiej, co również świadczy o jej unikatowych charakterze.

Fajnie jest dowiedzieć się, że ktoś dołożył starań, aby literatura dla dzieci została wydana w sposób bezpieczny dla małego użytkownika. Ponadto te wszystkie informacje o certyfikatach, walorach papieru i farby użytej do produkcji wpływają na poszerzenie świadomości ekologicznej, która w obecnych czasach jest nie mniej ważna niż świadomość siebie. Ale z drugiej strony nachodzi mnie taka refleksja, czy nie byłoby najkorzystniej dla środowiska w ogóle tej książki nie wydawać, skoro jej nadrzędną wartością jest bezpieczeństwo dla dziecka i środowiska naturalnego?

Moja mama, niestrudzona kolekcjonerka prostych smaków, dyplomowana, perfekcyjna gospodyni domowa, która relaksuje się przy robieniu chaosu w kuchni orzekła, że przepisy z Pietrusowej Górki są w porządku, czytaj: nie tylko zdrowe i smaczne, ale również przyjazne w wykonaniu. A „dyniowe słońce” postanowiła wypróbować, czego i Państwu życzę.

Łucja Abalar

link

To książka mojej mamy i tak na serio to nie jestem Adaś Małysz

dodał: adaś małysz, Środa, 13 października 2010 22:22

Fajna książka kucharska, promująca zdrowy styl życia; wkrótce napiszemy smakowitą recenzję:)

dodał: Ewa, Niedziela, 17 października 2010 17:31

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek
  • zbuntowany elektron
  • praktyczny pan
  • trzy mam ksiazki
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • mama czy ania
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • OKO
  • Rekordzisci
  • Przed twoimi urodzinami