Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (5-7 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Nowość

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Fire sider av en katt

Autorzy: , dodano Wtorek, 26 września 2017 | kategoria: Obce strony

"Fire sider av en katt" (Język/språk: norweski (bokmål)/ norsk (bokmål)
Małgorzata Piotrowska
Omnipax, Oslo 2016


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Z okładki najnowszej książki Małgorzaty Piotrowskiej figlarnie zerka - jednym okiem żółtym, drugim zielonym - puchaty kot. Okładka i tytuł "Fire sider av en katt" ("Cztery strony kota") nie pozostawiają wątpliwości, kto jest głównym bohaterem. Znając autorkę i jej miłość do kotów, nie jestem zaskoczona wyborem tematu. Ale kto nie ma słabości do kotów? Miłośników tych zwierząt jest na świecie z pewnością znacznie więcej niż fanów serii "Star Trek". To uświadamia skalę zjawiska.

Tematyka kocia jest szeroko reprezentowana na rynku wydawniczym w Polsce, w Norwegii, jak i we wszystkich innych krajach świata. Ten popularny temat można jednak zrealizować w różny sposób, standardowy lub oryginalny. Małgorzata Piotrowska zdecydowanie mieści się w tej drugiej grupie.

"Fire sider av en katt" są skierowane do dziecięcego odbiorcy, jednak spodobają się również dorosłym. Lektura tej książeczki będzie miło spędzonym czasem zarówno dla dziecka, jak i rodzica.

Mamy tu czterech bohaterów: mamę, tatę, synka i kota, rzecz jasna. Długo wyczekiwany przez chłopca kot, zjawia się pewnego dnia i wprowadza pewne zamieszanie w życie rodziny. Jest ono związane przede wszystkim z imieniem zwierzaka, a raczej jego brakiem. Nadanie imienia kotu staje się nie lada wyzwaniem, bo wszystko wskazuje na to, że ma on… cechy czarodziejskie. Otóż w czasie każdej pory roku przechodzi znaczącą przemianę np. jesienią ma futro pełne liści, a zimą płatków śniegu. Kot zmienia nie tylko kolory, ale i swoje zwyczaje. Na przykład wiosną znika na całe dnie. Jak wybrać imię dla takiego kota? Mały bohater radzi sobie z tym trudnym zadaniem znakomicie i wymyśla imię, które w pełni oddaje charakter swojego kociego przyjaciela. Aby nie psuć zabawy, nie zdradzę jednak, jak brzmi owo imię. Zamiast tego wyjawię, że zarówno tekst, jak i rysunki są znakomite. Język jest prosty, ale z „poetyckim szlifem”, bo mamy tu zabawę słowami oraz melodyjny i zabawny lejtmotyw, który nie tylko rytmizuje tekst, ale również dzieli tekst na małe części.

Co do obrazków, to po raz kolejny muszę się zachwycić pracami Małgorzaty Piotrowskiej (i skakać przy tej okazji z radości, że zechciała współpracować z moim blogiem). W "Czterech stronach kota" dostajemy w prezencie: cudowne kolory, świetny rysunek, wyobraźnię i poczucie humoru. Czytelnik czuje, że rysowniczka doskonale bawiła się farbami i kredkami (mamy tu technikę mieszaną: gwasze, akwarele w płynie, kredki suche i tłuste) i miała wiele radości przy tworzeniu tej książki. Tak było niewątpliwie, jednak nie należy zapominać o tym, że tzw. swoboda artystyczna jest możliwa tylko dla tych artystów, którzy znakomicie opanowali warsztat. I właśnie do takich rysowników należy Małgorzata Piotrowska.

Na końcu książki czytelnicy znajdą miły bonus, instrukcję i rysunki służące do wykonania z papieru kota o czterech stronach, który może służyć jako zakładka do książki lub rodzaj kalendarza do pokoju.

"Fire sider av en katt" wyróżnia się na rynku norweskim - to książka pełna radości i optymizmu. Mam wrażenie, że ostatnio jest to towar raczej deficytowy wśród norweskich książek dla dzieci.

I biorąc pod uwagę całokształt, jestem zdumiona, że książka nie doczekała się porządnej recenzji w norweskiej prasie. Mam jednak wrażenie, że „kryzys kulturalny” zaczyna dotykać również Norwegię. W tutejszych mediach ukazuje się coraz mniej recenzji książek dla dzieci i w ogóle recenzji wartościowych książek. Dokładnie tak, jak w innych krajach europejskich. Czyżby Norwegia przestawała być zieloną wyspą literatury dla dzieci?

Marta Tomczyk-Maryon

Recenzja ukazała się również na blogu Trolle i misie http://trolleimisie.blogspot.no/2017/09/magorzata-piotrowska-fire-sider-av-en.html

O ilustratorce przeczytacie więcej w tekście M. Tomczyk-Maryon "Małgorzata Piotrowska, czyli polski sukces w Norwegii" - http://ryms.pl/artykul_szczegoly/238/index.html

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • maly atlas ptakow
  • ryms w empikach
  • zbuntowany elektron
  • Arctic
  • liczby i kolory
  • ksiazka za dyche
  • OKO
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej