"Myszka Chrapiszka"
Katarzyna Ewa Kozubska
ilustr. Aleksandra Kucharska-Cybuch
Agencja Edytorska Ezop, 2010
Galeria zdjęć:
Informacja wydawcy:
W starym domu w zakamarkach starego kredensu od lat mieszka mysia rodzina. Myszy żyją sobie spokojnie i bezpiecznie, nieniepokojone przez gospodarzy – sympatycznych, ale roztargnionych dziwaków. Tak jest do czasu, gdy na świecie pojawia się najmłodsza córka mysiej pary, a do domu przybywa kot...
Fragment:
Tak, myszy doskonale wiedziały, że ludzie mogą chrapać, ale nigdy nie słyszały o mysim chrapaniu! Mysz może chrobotać, popiskiwać, ale chrapać?
Żaden przedstawiciel mysiego rodu nigdy nie chrapał – zakłopotał się tata-mysz. – Niestety, jak się okazuje, niczego nie można być pewnym na tym świecie – dokończył ponuro.
Z powodu tego niezwykłego zachowania, najmłodszą mysią córkę przezwano Myszką Chrapiszką i jak się domyślacie, nie było to przezwisko, z którego mogła być dumna. Początkowo usiłowano Chrapiszkę oduczyć chrapania. Okazało się to zajęciem żmudnym i niewdzięcznym. Ciągnięto ją za ogonek, przewracano z boku na bok, pojono zdobytymi z narażeniem życia kroplami miętowymi, których panna Maryla używała na żołądek, łaskotano w łapki, jak tylko zapadła w sen. Wszystko na próżno. Mimo nieustannej czujności całej rodziny, w najmniej spodziewanym momencie z jakiegoś kącika rozlegała się seria donośnych chrapnięć. Było prawie pewne, że prędzej czy później, te dźwięki zwrócą uwagę gospodarzy.
Od tego momentu rodzina myszy żyła w strachu i już nie mieszkało jej się tak beztrosko w starym kredensie jak kiedyś.
link