"Kamyki Astona"
tekst i ilustr. Lotta Geffenblad
przeł. Hanna Dymel-Trzebiatowska
Wydawnictwo EneDueRabe, 2010
Miłość, która ożywia kamienie
Przestrzeń zatopiona w zmierzchu, przeszyta świstem wiatru, skruszona lodem i pogrążona w ciszy, pośród której - jakby samotnie, ale razem - stawia kroki Aston i jego mama. W takiej scenerii otwiera się przed nami książka „Kamyki Astona” szwedzkiej pisarki Lotty Geffenblad.
Aura dość odmienna – jak przystało na książki dla dzieci i o dzieciach – można rzec: nawet dziwna.
Nie ma tu bowiem krzykliwego, dziecięcego entuzjazmu, kolorowych zabawek, jasnych i jaskrawych barw dzieciństwa. W kontrapunkcie natomiast znajdujemy milczenie, połączone z zapatrzeniem, w wymiarze harmonii i pogodzenia. Funduje to czytelnikom bohater książki Aston – szczeniak o wielkich oczach. smutno i żałośnie patrzących, ale też obdarzonych darem doskonałego przenikania rzeczywistości. Bowiem czy to pod śniegiem, czy w kałużach jawią się przed oczami Astona zwyczajne, ale w jego optyce niezwykłe, zjawiskowe kamienie. Bohater sięga po nie – zawsze zimne, mokre, lśniące - niczym po żywe, porzucone, skostniałe w swej samotności istoty. W zapalczywej gorliwości, w amoku poszukiwań kamyków mały Aston wciela się w rolę odpowiedzialnego oraz wiernego opiekuna. Pielęgnuje w sobie przeświadczenie, że wokół świat usłany jest małymi, skazanymi na ludzką niepamięć bytami. A w odpowiedzi na ich milczącą, cierpiącą przygodność losu Aston z żarliwą troską przygarnia co dzień kolejnego samotnika, by dać mu dom, kąpiel, ciepłą kołderkę i miejsce do snu.
Zadziwiająca w bajce jest postawa rodziców, tych cierpliwie obserwujących, szanujących zaangażowanie i uczucia syna. Nie krytykują maniakalnej wręcz pasji Astona, nie mają w sobie żądzy ukarania, lecz swoim alternatywnym pomysłem podsuwają drogę wyjścia z kłopotliwej sytuacji.
„Kamyki Astona” niewątpliwie uwrażliwiają i wyostrzają spojrzenie na otaczającą, codzienną rzeczywistość. Ukazują znaki cudowności, jakie czekają na nas na każdym kroku, i które możemy znaleźć przy dobrej woli serca i wnikliwej spostrzegawczości.
Świat nie jest nudny, trzeba tylko umieć w nim się zanurzyć, zatrzymać i znaleźć coś dla siebie. A wtedy życie i każdy dzień stanie się pasją i miłością.
Kamila Nawrot, laureatka grudniowej edycji konkursu na recenzję książki dla dzieci
link
Zobacz także: