"Kiedy byłam mała - Joanna Olech/ Kiedy byłem mały - Michał Rusinek"
tekst: Joanna Olech, Michał Rusinek
ilustr. Joanna Olech
Wydawnictwo Literatura, 2010
Galeria zdjęć:
Uwielbiam oglądać stare fotografie, słuchać wspomnień, czytać biografie. Chętnie wracam myślami do własnego dzieciństwa, które przypadło na deficytowe lata 70. i 80. Było przaśnie, ale też ciekawie, bo brak wszechobecnych dziś zabawek i gadżetów zastępowały własna wyobraźnia i towarzystwo koleżanek i kolegów, skorych do zabaw od rana do późnego wieczora...
Z przyjemnością przeczytałam wspomnienia Joanny Olech i Michała Rusinka, wydane w formie dwustronnej książki zatytułowanej "Kiedy byłam mała/Kiedy byłem mały". Może trochę dlatego, że to był sentymentalny powrót do czasu, którego już nie ma. Ale też ze względu na interesującą, humorystyczną, okraszoną zdjęciami z prywatnego archiwum i rysunkami Joanny Olech, osobistą opowieść o dzieciństwie. Znana autorka, ilustratorka oraz tłumacz i pisarz uchylili przed nami wieko skrzyni pełnej skarbów. Joanna Olech barwnie opowiada o swojej rodzinie, babciach, z sentymentem wspomina przedszkole, w którym jadło się nieciekawie wyglądającą, ale smaczną "paciaję", sugestywnie opisuje charakterystyczne zapachy: szorowanej przez mamę podłogi, wymaglowanej pościeli, piwnicy, w której trzymało się ziemniaki i jabłka. Michał Rusinek też wpuszcza nas do swojego rodzinnego domu, żartobliwie pisze nie tylko o najbliższych, ale też o ciotce, która biła rekordy roztargnienia i stryju, który małemu Michałowi bardzo imponował. Choć Rusinek był chłopcem, jak sam przyznaje, o dziewczęcej urodzie, to zainteresowania miał typowo chłopackie, czyli: wojna, czołgi i "Czterej pancerni":)
Fajna, sentymentalna lektura dla nas samych. Podsuńcie własnym dzieciom, dla których to może być ciekawa podróż po nieznanych im czasach PRL-u.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: