Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Już wszystko dobrze! Czyli jak mały kruk znalazł swoje imię

Autorzy: , dodano Piątek, 11 czerwca 2010 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Już wszystko dobrze! Czyli jak mały kruk znalazł swoje imię"
Nele Moost, Annet Rudolph
Wydawnictwo Egmont, 2005

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Nieznośny i zdrowy, czy grzeczny, ale chory? Oto jest pytanie. Chociaż, kiedy myślę o moich synach, to pytanie powinno brzmieć: chory i nieznośny, czy zdrowy i „męczy mnie ADHD”. Tak czy siak, wolę to drugie. W bajce o małym kruku, który z natury swej był wścibskim, trochę nieokrzesanym ptakiem, wszyscy bohaterowie wolą, gdy ptaszek jest zdrowy. W zasadzie jednak nie o chorobę w tej bajce chodzi, tylko o imię.

Opowiadał mi kiedyś znajomy nauczyciel o imionach dzieci, które uczył. Było tam wiele tradycyjnych, pospolitych Janów, Grzesiów i Agat, ale również cała masa dziwolągów. Hm, z punktu widzenia rodzica, nie ma nic dziwnego w imieniu Haris czy Izadora, przeciwnie rodzice czują się dumni i wyjątkowi, mając tak charakterystyczne dziecko. Natomiast z perspektywy małego człowieka, który przynajmniej na początku (0-12 lat), chciałby być taki sam jak inni, mieć te same zabawki, oglądać te same filmy, czy mieć podobnie wystrzałowe gadżety, takie niezwyczajne imię nie pomaga. A czasami wręcz upokarza. Trzeba być bardzo kreatywnym i wrażliwym dorosłym, aby wytłumaczyć dziecku, dlaczego tak, a nie inaczej się nazywa i dlaczego to jest piękne. Do rozmów o znaczeniu imion może zainspirować książka „Już wszystko dobrze! - czyli jak mały kruk znalazł swoje imię”.

Nele Moost i Annet Rudolph stworzyły opowieść o ptaszku, który poszukuje swojego imienia, a w czasie tych gorączkowych starań, przeziębia się paskudnie. Opowieść rozpoczyna się od sytuacji z listem. Listonosz wilk przynosi siostrom myszkom list. Brak na nim jednak imienia wskazującego na adresata. Myszki wyrywają sobie korespondencję, kłócą się. Całą tę awanturę obserwuje mały kruk i sowa. Sowa proponuje myszkom, aby znalazły sobie imię, a to, raz na zawsze, rozwiąże kwestię pocztowej pomyłki. Małemu krukowi pomysł przypada do gustu i również postanawia się jakoś nazwać. Wraz z sową gromadzi przydatne imiona, ale nie może zdecydować się na jedno. Żadne z nich nie oddaje jego prawdziwej natury. Pomaga mu w podjęciu decyzji choroba, zwana przez niego „imionową” oraz zaangażowanie przyjaciół. To oni zresztą nadają mu imię, które związane jest z częścią garderoby. Na dodatek w paski.

Książka napisana jest dynamicznie, wiele się dzieje. Barwne ilustracje, pełne drobiazgów i humoru dodają historyjce smaku. Zabawne są białe karteczki, rozrzucone na kilku stronach, gdzie wypisane są przykładowe imiona dla kruka. Widzimy tam następujące: Kogel-Mogel, Milky Way, Krecix, DJ Krucki, Tom Kruce ale również: Maciek, Kuba, Gustaw Liroy czy Jaś Fasola. Na szczęście ostatecznie mały kruk zostaje nazwany prosto i ładnie, a imię nie jest odzwierciedleniem jakiejś mody, czy wyrazem uwielbienia dla aktora czy prezentera.

Mały kruk to sympatyczny ptaszek, choć trochę pyskaty, wścibski, sam nie wie czego chce, na dodatek to spryciarz i mały krętacz. Ale gdy jest chory, wtedy ze wszystkim się zgadza i jest potulny jak baranek. Chociaż jego zachowanie wobec doktora lisa, który chciał go zbadać, było poniżej krytyki. Wypisz – wymaluj czteroletnie dziecko. „Nie chcę badania – bronił się. - Nie chcę kropli. Doktor jest głupi, ma wyłupiaste oczy i strasznie zimne ręce.” I co tu z takim zrobić? Pani borsukowa ma na to radę. Jaką? - sami przeczytajcie.

Warto rozmawiać z dziećmi o imionach, niezależnie od tego czy dziecko nazywa się pospolicie, czy też niesamowicie. Imię, jego znaczenie oraz pochodzenie, ma bowiem wpływ na poczucie własnej wartości dziecka, jego tożsamość, poczucie przynależności i rodzinnej więzi. Historia o mały kruku i jego chorobie „imionowej” może dać impuls do rozmowy z dzieckiem, która może się okazać niezmiernie odkrywcza i zabawna także dla rodziców.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zoo litery
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • Kajtek
  • zbuntowany elektron
  • Ryms na Facebook
  • znajdz nas
  • ryms w empikach
  • z duchem do teatru
  • co sie dzieje